Nałęcz porównuje sytuację byłego prezydenta do sytuacji Józefa Piłsudskiego. - – mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej".
Podkreśla przy tym, że "Wałęsa jest jak Piłsudski także dlatego, że ma swoje tajemnice, ale dokonał rzeczy wielkich i jego wrogowie zawsze będą chcieli go zwalczać".
Dopytywany o fakt, że były prezydent niejednokrotnie przyznawał się do jakiejś formy współpracy, odpowiada:
Zastrzega też, że nie należy się spieszyć z ferowaniem wyroków. - - dodaje.
Teraz - zdaniem Nałęcza - czeka nas teraz kolejny rozdział walki Jarosława Kaczyńskiego i jego środowiska z Wałęsą. Ma to wynikać z przekonania, że im bardziej będą atakować byłego prezydenta, tym większe będą ich zasługi w oczach prezesa. Tymczasem, jak mówi historyk, "nawet wylewając beczkowozy nieczystości na Wałęsę, PiS nie usunie go z pomnika człowieka wolności".