W ostatnich dniach raporty o odejście z zawodowej służby wojskowej złożyło pięciu z kilkunastu generałów z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych (DGRSZ), któremu podlega zdecydowana większość sił zbrojnych. Chodzi o szefa sztabu tego dowództwa, inspektorów Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej oraz szefów dwóch zarządów w Wojskach Lądowych. Według radia RMF FM to reakcja na zapowiedzi szefa MON Antoniego Macierewicza, m.in. że wojskowi, którzy rozpoczęli służbę przed 1989 rokiem, a także kończyli uczelnie w Związku Radzieckim, kariery w wojsku nie zrobią.
MON podkreśla, że informacja o odejściach najpierw pojawiła się w mediach, a dopiero potem trafiła do ministerstwa. – powiedział w piątek w Inowrocławiu wiceminister Kownacki. Podkreślił, że tę sytuację ocenia skrajnie negatywnie.
Zwrócił też uwagę, że w czerwcu mają odbyć się ćwiczenia "Anakonda-16" (weźmie w nich udział ok. 27 tys. żołnierzy z Polski i 21 innych państw), a w lipcu szczyt NATO w Warszawie. – powiedział Kownacki.
Z kolei wiceprzewodniczący sejmowej komisji obrony i były wiceszef MON Czesław Mroczek (PO) podkreślił, że odchodzą generałowie, którzy mogą służyć krajowi jeszcze przez kilka lat. – powiedział PAP Mroczek, pytany, czy sprawą powinna zająć się komisja.
Podkreślił, że obecne kierownictwo MON buduje nieufność w stosunku do kadry wojskowej, więc niedziwne, że generałowie odchodzą. Mroczek zwrócił też uwagę, że oficerowie, którzy rozpoczynali służbę przed 1990 r., to najbardziej doświadczeni żołnierze, gotowi do obejmowania wysokich stanowisk.
Zdaniem Mroczka MON, zwracając uwagę na ujawnienie sprawy przez media, .
– powiedział z kolei przewodniczący sejmowej komisji obrony Michał Jach (PiS).
Dopytywany wyjaśnił, że nie przewiduje oddzielnego punktu obrad komisji, ale spodziewa się, że któryś z posłów poruszy ten temat w ramach spraw bieżących. – ocenił Jach.
Jego zdaniem odejście pięciu generałów w jednym czasie to demonstracja. – powiedział Jach.
Podkreślił, że nie obawia się, iż ta sytuacja spowoduje np. obniżenie gotowości bojowej lub potencjału sił zbrojnych. – powiedział przewodniczący.
Wiceprzewodniczący komisji Marek Jakubiak (Kukiz’15) podkreślił z kolei, że mamy za dużo generałów, a za mało żołnierzy liniowych. – powiedział.
– ocenił poseł klubu Kukiz’15.
Podkreślił, że generał to nie urzędnik, lecz oficer, który złożył przysięgę. – powiedział Jakubiak.
Sprawy nie chciał w piątek komentować szef BBN Paweł Soloch. - powiedział, pytany o odejścia.
Z nieoficjalnych informacji PAP, jak również z doniesień innych mediów wynika, że odejść ze służby chcą: szef sztabu DGRSZ gen. dyw. Ireneusz Bartniak (b. dowódca 12 Dywizji Zmechanizowanej i 25 Brygady Kawalerii Powietrznej, a także b. szef Wojsk Aeromobilnych i zastępca szefa szkolenia Wojsk Lądowych), inspektor Wojsk Lądowych gen. dyw. Janusz Bronowicz (b. dowódca 16 Dywizji Zmechanizowanej, 21 Brygady Strzelców Podhalańskich i 11 Brygadą Zmechanizowanej oraz polskich kontyngentów w Afganistanie i Syrii), inspektor Marynarki Wojennej wadm. Marian Ambroziak, szef zarządu wojsk pancernych i zmechanizowanych gen. bryg. Stanisław Olszański i szef zarządu wojsk aeromobilnych i zmotoryzowanych gen. bryg. Andrzej Kuśnierek.