Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa odsłona afery taśmowej. Graś z Kulczykiem "wymienili" naczelnego "Faktu"? Jest komentarz wydawcy

25 kwietnia 2016, 18:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dyktafon
Dyktafon/Shutterstock
Tygodnik "Do Rzeczy" dotarł do nowych nagrań z afery taśmowej. Słychać na nich rozmowę Pawła Grasia z Janem Kulczykiem. Minister z KPRM skarży się biznesmenowi na ataki "Faktu" na Donalda Tuska i jego rodzinę.

Taśmy, do których dotarło "Do Rzeczy", pochodzą z restauracji Amber Room. Jak pisze tygodnik, z kontekstu rozmowy Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem wynika, że odbyła się ona 17 kwietnia 2014. Poruszano w niej plany stworzenia wielkiego koncernu energetycznego, jak też prywatyzację spółki Ciech. Pismo zdecydowało się jednak opublikować fragment, dotyczący "Faktu".

- mówi Paweł Graś - ujawnia prawicowy tygodnik. - pyta Jan Kulczyk. Chce też dowiedzieć się, czy . Minister z Kancelarii Premiera odpowiada, że

Jan Kulczyk sugeruje więc, jak pisze "Do Rzeczy", że spotka się z wdową po właścicielu niemieckiego koncernu medialnego - Axel Springer. - obiecuje.

Paweł Graś mówi wtedy, że nie podoba mu się, by media z niemieckim kapitałem atakowały rząd. twierdzi - mówi. Twierdzi też, że ataki Donalda Tuska i jego rodzinę bolą. - mówi. Dlatego też Jan Kulczyk raz jeszcze obiecuje, że porozmawia z wdową po właścicielu.

"Do Rzeczy" przypomina, że sześć tygodni po tej rozmowie zmienia się redaktor naczelny "Faktu". Grzegorza Jankowskiego zastąpił wówczas Robert Feluś, który na stanowisku pozostaje do dziś.

Doniesieniom tygodnika zaprzecza wydawca "Faktu" Ringier Axel Springer Polska. – powiedziała portalowi wirtualnemedia.pl Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Onet-RAS Polska.

Warzecha: Sądziłem, że na Jankowskiego wywierano presję

Do treści nagrań odniósł się Łukasz Warzecha, który przez 10 lat pisał w "Fakcie" m.in. felietony. Z tytułem pożegnał się wkrótce po Jankowskim.

Wiedziałem, że sprawy mają się coraz gorzej już wiele miesięcy wcześniej. Mogłem odczuć, że moje teksty i w ogóle obecność opinii uwierają kogoś w wydawnictwie. Sądziłem, że na Grzegorza Jankowskiego jest wywierana presja także w mojej sprawie. On sam tego nigdy nie potwierdził, ale nasza ostatnia rozmowa w redakcji, w wyniku której pożegnałem się z tytułem, gdzie przepracowałem 10 lat, utwierdziła mnie w tym przekonaniu - napisał na swoim profilu na Facebooku, a jego wpis cytują wirtualnemedia.pl.

Warzecha dodał, że w jego przekonaniu za czasów Grzegorza Jankowskiego "Fakt" był gazetą niezależną. Swe stanowisko publicysta powtórzył w radiowej Jedynce. - - powiedział Warzecha.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Do Rzeczy
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj