Szałamacha w ramach raportu podsumowującego rządy PO-PSL opisywał prace nad wdrożeniem dyrektywy w sprawie rynków i instrumentów finansowych z 2004 r. (ang. Markets in Financial Instruments Directive, MiFID). - - zarzucał.
Według ministra finansów Komisja Nadzoru Finansowego podała jako dolny szacunek tych strat polskiej gospodarki wskutek opcji walutowych na 9 mld zł. - - ocenił, zwracając się do obecnych posłów opozycji.
Jak przypomniał, w 2008 i 2009 roku nastąpiło .
- - mówił.
-- powiedział Szałamacha. W rezultacie - jak mówił - wiele firm zbankrutowało.
Szałamacha o stratach z tytułu VAT
Szałamacha ocenił też, że za czasów rządów koalicji PO-PSL budżet państwa mógł tracić rocznie do 60 mld zł z powodu niskiej ściągalności podatków m.in. VAT i CIT. Dodał, że poprzedni rząd chcąc ratować sytuację finansów publicznych sięgnął po pieniądze w OFE.
Minister podkreślił, że poziom dochodów państwa jako udział w PKB jest obecnie niższy niż 8 lat temu. Przekonywał, że dochody podatkowe sektora publicznego w 2007 r. wyniosły 22,7 proc. PKB, a w 2015 wyniosły już tylko 19,8 proc. Szałamacha podkreślił, że mimo kryzysu gospodarczego, większy ubytek dochodów był zanotowany na Cyprze i na Litwie.
Szef resortu finansów wyliczał, że rocznie państwo mogło tracić nawet 60 mld zł z powodu nieściąganych danin, chodzi o podatki CIT, VAT, czy akcyzę. Jak kontynuował, za rządów koalicji PO-PSL rosła tzw. luka VAT-owska. Kiedy w 2007 r. była na poziomie 8,8 proc., to w 2015 r. wyniosła już 26 proc. Minister podkreślił, że jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o lukę VAT-owską (średnia unijna to 15 proc.).
Zdaniem ministra, poprzedni rząd nie przeprowadził kompleksowych, systemowych rozwiązań, by uszczelnić system podatkowy. Jak przekonywał koalicja PO-PSL sięgała za to po proste rozwiązania, polegające na wzroście fiskalizmu, wzroście stawek podatkowych. Przypomniał, że w 2011 r. wzrosła stawka podatku VAT z 22 do 23 proc. Szałamacha przyznał jednak, że w przypadku niektórych towarów stawka tego podatku spadła do 5 proc.
Minister dodał, że poprzednia ekipa podwyższała również stawkę podatku akcyzowego, co przy jednoczesnej zwiększającej się szarej strefie, powodowało, iż do budżetu państwa wpływało mniej pieniędzy niż zakładano.
Szałamacha ocenił, że próbą rozwiązania problemu mniejszych dochodów podatkowych było "przejecie oszczędności emerytalnych w OFE". - - podkreślił.