Dziennik Gazeta Prawana logo

PO donosi śledczym na Misiewicza. PiS: Tworzą problemy, których nie ma

9 września 2016, 16:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Bartłomiej Misiewicz
Bartłomiej Misiewicz/Agencja Gazeta
Klub PO chce, by prokuratura przyjrzała się powołaniu do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza. PO tworzy problemy, których nie ma - uważa Łukasz Schreiber.

Zdaniem PO, Misiewicz i osoby, które powoływały go w skład rady nadzorczej PGZ, mogły w tej sprawie popełnić przestępstwo opisane w art. 231 Kodeksu karnego. Przepis ten mówi, że "funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Z informacji zamieszczonej na stronie internetowej PGZ wynika, że Misiewicz, szef gabinetu szefa MON Antoniego Macierewicza i rzecznik resortu, zasiada też w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. We wtorek "Rzeczpospolita" podała, że Misiewicz nie ukończył kursu dla członków rad nadzorczych. Nie posiada także - jak podawały media - ukończonych studiów wyższych. Prasa informowała też, iż ze statutu PGZ wykreślony został zapis o tym, że kandydat na członka jej rady nadzorczej powinien przejść państwowy kurs na członków rad nadzorczych.

"W związku ze skandalicznymi działaniami MON, rzecznika ministra obrony narodowej, pana Bartłomieja Misiewicza, zdecydowaliśmy się, jako klub PO, złożyć wniosek do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z możliwych działaniem na szkodę spółki, na szkodę Skarbu Państwa" - powiedział na piątkowej konferencji prasowej poseł PO Cezary Tomczyk z sejmowej komisji obrony narodowej.

Jak dodał, zarówno sam Misiewicz, jak i osoby, które mogły dopuścić się przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień lub niedopełnieniu obowiązków. - podkreślił Tomczyk.

Jak dodał, śledczy powinni zbadać ponadto, czy zmieniony w ten sposób statut PGZ jest zgodny z rozporządzeniem Rady Ministrów dotyczącym wymagań jakie muszą spełniać kandydaci na członków rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Chodzi o wymóg posiadania wyższego wykształcenia i odbycia kursu dla członków rad nadzorczych.

Platforma chce ponadto, by prokuratura ustaliła, czy Misiewicz ma prawo pełnienia funkcji szefa gabinetu politycznego szefa MON. panem minister Macierewiczem - mówił Tomczyk.

Rzecznik PO Jan Grabiec przypomniał inne doniesienia medialne na temat polityki kadrowej MON.- powiedział Grabiec.

Nawiązując do programu PiS sprzed lat "Rodzina na swoim", ocenił że hasło to przybiera - zaznaczył rzecznik PO.

Poseł PiS Łukasz Schreiber komentując w piątek w Sejmie wniosek PO stwierdził, że jest to - ocenił. podkreślił. - dodał Schreiber.

- przekonywał poseł PiS. - zapewnił.

Szef MIN Antoni Macierewicz pytany o zasiadanie swego rzecznika i szefa gabinetu w radzie nadzorczej PGZ, podkreślił, że Bartłomiej Misiewicz jest tam bezpośrednim jego reprezentantem. powiedział Macierewicz w środę w Krynicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj