Sejm debatuje w środę o poselskich projektach uchwał w sprawie umów międzynarodowych TTIP i CETA, w tym sprzeciwu wobec zaproponowanego przez Komisję Europejską trybu ratyfikacji umowy między Unią Europejską a Kanadą bez akceptacji państw członkowskich.
- komentował przebieg debaty poseł Grzegorz Długi z klubu Kukiz'15. Uznał, że zwolennicy CETA, są - zaznaczył.
Odniósł się też do wystąpienia posła PiS Dominika Tarczyńskiego, który mówił, że - powiedział poseł Długi. - mówił.
PIS STAWIA WARUNKI RATYFIKOWANIA UMOWY CETA>>>
Jego klubowy kolega Piotr Apel oświadczył natomiast: .
- dociekał.
Apel podobnie jak inni uczestnicy debaty zwrócił uwagę na to, że nie ma stanowiska rządu w sprawie CETA. - mówił polityk. Według wiceministra rozwoju Radosława Domagalskiego-Łabędzkiego stanowisko polskiego rządu dot. CETA prawdopodobnie zostanie przyjęte na następnym posiedzeniu Rady Ministrów.
- zaznaczył Apel.
Według niego eksperci nie mają wątpliwości, że konstrukcja tymczasowego stosowania umowy CETA de facto umożliwi wejście jej w życie na stałe, po przyjęciu przez Radę UE, a potem PE. Jak przekonywał, nie ma bowiem żadnej możliwości, żeby CETA przestała obowiązywać, mimo braku ratyfikacji przez poszczególne kraje.
Wiceszef MR tłumaczył z kolei, że tymczasowo mogą być stosowane zapisy CETA będące w kompetencjach Unii Europejskiej, czyli część handlowa. - wskazał.
CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Porozumienie ma być zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada.