Zarząd PO jednogłośnie podjął w czwartek po południu decyzję o pozostaniu posłów Platformy na sali plenarnej Sejmu przynajmniej do 11 stycznia 2017 r.
- powiedziała PAP Mazurek.
- dodała.
Na pytanie o możliwość rozmowy z opozycją nt. rozwiązania konfliktu Mazurek odpowiedziała, że
- powiedziała rzecznik PiS.
- dodała Mazurek.
Jak zaznaczyła, konsensus jest możliwy, gdy chcą tego wszyscy uczestnicy sceny politycznej. - powiedziała rzecznik PiS.
Odnosząc się do głosowań w Sali Kolumnowej z ubiegłego piątku Mazurek powiedziała, że "ośmiu sekretarzy liczyło głosy". - powiedziała.
Mazurek odniosła się też do planów polityków PO, którzy chcą organizować konferencje prasowe w czasie świąt. - dodała.
W ubiegły piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali mównicę sejmową, w reakcji na planowane zmiany w zasadach pracy dziennikarzy w parlamencie oraz na wykluczenie z obrad jednego z posłów PO. Obrady zostały wznowione przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego na Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. W głosowaniach udział wzięli przede wszystkim posłowie PiS oraz dwóch posłów klubu Kukiz'15. Zdaniem opozycji, przeprowadzone w ten sposób głosowania są nielegalne. PiS zapewniało, że nie doszło tu do złamania prawa, a przestępstwo popełniła opozycja, blokując mównicę.
W opublikowanym w środę przez Kancelarię Sejmu oświadczeniu komendant Straży Marszałkowej stwierdził, że
Poseł PSL Krystian Jarubas i posłanka Kukiz'15 Elżbieta Borowska oświadczyli w czwartek, że nie brali udział w piątkowych głosowaniach w Sali Kolumnowej i nie liczyli głosów. Oboje zostali wymienieni przez marszałka Sejmu na wstępie piątkowych głosowań na Sali Kolumnowej wśród 10 posłów-sekretarzy powołanych do liczenia głosów.
Marszałek Kuchciński poinformował w czwartek na twitterze, że