Dziennik Gazeta Prawana logo

Siemoniak o sprawie Przyłębskiego: To kompromituje rząd i Polskę

7 marca 2017, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak/Agencja Gazeta
Sprawa ambasadora RP w Berlinie Andrzeja Przyłębskiego, m.in. informacje o jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa PRL, kompromituje rząd i Polskę - ocenili we wtorek posłowie PO. Ich zdaniem, służby podległe premier Beacie Szydło powinny wyjaśnić tę kwestię w trybie pilnym.

Teczka personalna tajnego współpracownika pseudonim "Wolfgang", dotycząca Andrzeja Przyłębskiego, została udostępniona w poznańskim oddziale IPN. Dokumenty obejmują lata 1979-1980. Wynika z nich, że TW "Wolfgang" "został pozyskany do współpracy 11 czerwca 1979 r.". Jak podano, w celu "zapewnienia dopływu informacji operacyjnych dotyczących przejawów działalności antysocjalistycznej w środowisku studenckim w Poznaniu". Biuro Lustracyjne IPN wdrożyło w piątek procedurę weryfikacji oświadczenia lustracyjnego Przyłębskiego.

Poseł PO Tomasz Siemoniak przypomniał we wtorek na konferencji prasowej w Sejmie, że Platforma wezwała rząd do natychmiastowego wyjaśnienia sprawy ambasadora Przyłębskiego. podkreślił.

Zdaniem rzecznika PO Jana Grabca nie może być tak, że kwestia polskiego ambasadora będzie wyjaśniania przez najbliższe lata. podnosił.

Grabiec zaznaczył, iż Platforma oczekuje od premier Beaty Szydło, że skłoni podległe sobie służby, aby w trybie pilnym zajęły się sprawą Przyłębskiego i ją szybko wyjaśniły. - zauważył.

przekonywał polityk Platformy. Jak ocenił, zobowiązanie Przyłębskiego do współpracy z SB świadczy o tym, że nie jest to oświadczenie wymuszone, czy podpisane pod przymusem. uznał rzecznik PO.

MSZ w oświadczeniu przesłanym PAP podkreśliło, że nie posiada informacji, aby IPN podważył prawdziwość oświadczenia ambasadora Polski w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego, w którym ten zaprzeczył współpracy z SB. Resort zaznaczył, że Przyłębski kilkakrotnie przechodził procedurę sprawdzającą.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek pytany w poniedziałek o informacje dotyczące współpracy Przyłębskiego ze Służbą Bezpieczeństwa powiedział, że w sprawie ambasadora RP w Berlinie rząd czeka na opinię właściwych instytucji, takich jak IPN.

Przyłębski mówił w wywiadzie dla wPolityce.pl, że niewykluczone, iż szantażowany, pod groźbą nie tylko odmowy wydania paszportu, ale także relegacji ze studiów za kolportaż pism antykomunistycznych, mógł podpisać jakieś zobowiązanie. mówił Przyłębski.

Przyłębski zapowiedział, że poprosi IPN o dokonanie jak najszybszej lustracji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj