Dziennik Gazeta Prawana logo

Podczas wizyty w Londynie Duda poruszał się prywatną taksówką? Kancelaria prezydenta: Samochód zapewniły służby brytyjskie

14 marca 2017, 12:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Duda
Andrzej Duda/Agencja Gazeta
Samochód, z którego korzystał prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Londynie, został zapewniony przez służby brytyjskie, zgodnie z obowiązującymi je procedurami - podkreśliła Kancelaria Prezydenta we wtorkowym komunikacie.

Dziennik "Rzeczpospolita" napisał we wtorek, że podczas wizyty w Londynie we wrześniu 2015 r. prezydent Duda poruszał się prywatną taksówką. BMW, którym miała poruszać się głowa państwa - jak napisała gazeta - zostało zarejestrowane w 2012 r. i miało przebieg ok. 120 tys. mil. "Licencja kończyła się właścicielowi 14 września, ale dzień później – jak wynika ze zdjęć – prezydent podjechał tym autem na Downing Street, by spotkać się z premierem Cameronem" - czytamy w "Rz".

Kancelaria Prezydenta odniosła się do doniesień dziennika w komunikacie. Według niej, artykuł "zawiera szereg nieprawdziwych informacji". Jak napisano, nieprawdziwe jest stwierdzenie, jakoby "Prezydent RP poruszał się po Londynie prywatną taksówką". "Samochód, z którego korzystał Prezydent RP podczas omawianej wizyty, został zapewniony przez służby brytyjskie, zgodnie z obowiązującymi je procedurami" - podkreśla Kancelaria Prezydenta.

Przypomina, że za bezpieczeństwo prezydenta podczas wizyt zagranicznych odpowiada strona przyjmująca, we współpracy z Biurem Ochrony Rządu.

"Kancelaria Prezydenta RP nie wynajmuje samochodów, którymi głowa państwa porusza się za granicą. KPRP wynajmuje niekiedy na własny koszt samochody, którymi przemieszczają się pozostali członkowie delegacji, oraz pojazdy dodatkowe. W wypadku podróży do Londynu były to dwa minibusy: jeden dla dziennikarzy, drugi wykorzystywany w celu przewozu bagaży" - zaznacza.

Według kancelarii, "podczas wizyt zagranicznych Prezydent RP nie zawsze porusza się opancerzoną limuzyną, jak sugerują autorki tekstu". "Wybór odpowiedniego środka transportu zależy od oceny stopnia zagrożenia dla osoby ochranianej. Oceny tej dokonuje strona przyjmująca" - dodaje. Jak podkreślono w komunikacie, pojawiające się w tekście zdanie, wypowiadane przez "byłego szefa BOR": , jest niezgodne z prawdą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj