Stanowisko trafi do prezydenta Andrzeja Dudy, premier Beaty Szydło, regionalnych parlamentarzystów, marszałków województw i podlaskich samorządów. W 26-osobowym podlaskim sejmiku większość ma koalicja PSL-PO, PiS jest w opozycji, jest też jeden radny wybrany z listy lewicy. Za przyjęciem stanowiska głosowało 15 radnych, 11 było przeciwnych.
Projekty przyjęcia do porządku obrad stanowisk ws. Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i obrony samorządności przedłożył przewodniczący sejmiku Jarosław Dworzański (PO).
"Protestujemy przeciwko recydywie centralizmu w Polsce (...) Sejmik Województwa Podlaskiego jako przedstawiciel samorządu mieszkańców regionu, wyraża stanowczą dezaprobatę wobec przyjmowanych przez władze państwowe rozwiązań prawnych i organizacyjnych oraz podejmowanych inicjatyw ograniczających wpływ społeczności na zarządzanie sprawami o znaczeniu lokalnym lub regionalnym" - napisano w stanowisku, którego projekt odczytał na sesji sejmiku członek zarządu województwa Bogdan Dyjuk (PSL).
Marszałek województwa podlaskiego Jerzy Leszczyński (PSL) mówił w dyskusji nad stanowiskiem, że widać, iż różne kompetencje - mówił marszałek.
Dodał, że są obawy, iż dalsze tego typu działania mogą spowodować, że główne decyzje będą zapadały w Warszawie. - powiedział Leszczyński.
Wicemarszałek Maciej Żywno (PO) dodał, że stanowisko jest wobec tego, że - jak mówił - nikt nie konsultuje z sejmikiem wprowadzanych zmian. - mówił Żywno.
Dodał, że to np. z ministerstw marszałkowie dowiadują się o kolejnych planach na przejmowanie od samorządu kolejnych instytucji, np. wojewódzkich zarządów melioracji wodnych czy wojewódzkich urzędów pracy. Przypominano, że już np. ośrodki doradztwa rolniczego przeszły pod zarząd Ministerstwa Rolnictwa. Odrębne stanowisko sejmik przyjął w poniedziałek ws. zmian w Wojewódzkich Funduszach Ochrony Środowiska.
W stanowisku napisano również, że polski samorząd to jedno z najważniejszych osiągnięć przemian ustrojowych w kraju po 1989 r., a teraz samodzielność jednostek samorządu jako wspólnot obywateli "jest zagrożona".
- odniósł się radny PiS Marek Komorowski.
Według Komorowskiego, stanowisko powstało na - jak powiedział - , a sejmik - jego zdaniem - nie jest do załatwiania spraw partyjnych, bo te powinno się realizować w "gremiach partyjnych". W stanowisku radni sprzeciwili się również propozycjom PiS na wprowadzenie ograniczeń kadencji dla osób pełniących funkcję wójta, burmistrza czy prezydenta miasta. Oceniono, że to "ograniczania Polakom praw wyborczych", co jest sprzeczne z Konstytucją RP.
- komentował radny PiS Bogusław Dębski. - mówił wiceprzewodniczący sejmiku Jacek Piorunek (PO).