Kilkadziesiąt osób domagających się odwołania wojewody zgromadziło się w piątek przed siedzibą urzędu wojewódzkiego w Lublinie; krytykowali udział Przemysława Czarnka w marszu ku czci Żołnierzy Wyklętych 26 lutego w Lublinie, zorganizowanym przez ONR, oraz jego słowa skierowane do uczestników marszu.
Wiceprzewodniczący lubelskiego KOD Bartosz Sierpniowski zapowiedział, że KOD skieruje do premier Beaty Szydło pismo z żądaniem odwołania Czarnka ze stanowiska wojewody lubelskiego.
czytamy w piśmie do premier Szydło.
Wojewoda Czarnek w wydanym oświadczeniu podkreślił, że podstawą demokracji jest wolność zgromadzeń i wolność słowa. - napisał.
Dodał, że udział w marszu, w tym roku i poprzednich latach, nie oznaczał "z całą pewnością" jego zaangażowania na rzecz ONR. - zaznaczył Czarnek. - zapewnił wojewoda.
26 lutego w Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych uczestniczyło około 2 tys., głównie młodych, ludzi. Podczas marszu krzyczeli oni m.in.: "Naszym celem wielka Polska", "Wielka Polska katolicka", a także "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści" oraz "Tu jest Polska nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera".
Wojewoda w przemówieniu dziękował uczestnikom marszu za pamięć o Żołnierzach Wyklętych, którzy - jak powiedział - walczyli o wolność dzisiejszej Polski. - powiedział wojewoda Czarnek.