Szef MSZ był pytany o kwestię reparacji wojennych od Niemiec na poniedziałkowej konferencji prasowej po spotkaniu ambasadorów RP z prezydentem Andrzejem Dudą.
Ocenił, że sprawa niemieckiego zadośćuczynienia była zaniedbana od czasów zakończenia II wojny światowej - albo nie była w ogóle podnoszona przez polskie rządy, albo wycofywano się z zabiegania o reparacje. - dodał polityk.
Podkreślił, że sytuacja wokół reparacji jest skomplikowana. - zaznaczył minister spraw zagranicznych. Dodał, że działania kolejnych ekip rządzących trzeba skonfrontować z przepisami prawa międzynarodowego.
Waszczykowski zauważył, iż reparacje to także istotny problem gospodarczy, ponieważ Polska, w wyniku niemieckich działań, poniosła ogromne straty materialne. Jeszcze większy wymiar - mówił - miały straty ludzkie. - powiedział szef MSZ.
Wskazywał więc, że w sprawie niemieckiego zadośćuczynienia należałoby dotrzeć do prowadzonych w przeszłości szacunków i ekspertyz. "Przez lata takie ekspertyzy i szacunki strat były prowadzone przez państwową komisję badania zbrodni hitlerowskich - część tych archiwów znajduje się w IPN" - zaznaczył Waszczykowski. Nie wykluczył, iż dodatkowe informacje mogą znajdować się archiwach lokalnych, np. wojewódzkich czy miejskich.
Minister spraw zagranicznych zwrócił ponadto uwagę, że w sprawie reparacji trzeba uwzględnić kontekst historyczny i bieżący polityczny. - wyjaśnił Waszczykowski.
Przyznał jednak, że jest jeden powód dla którego trzeba byłoby działać szybko. - dodał szef MSZ.
W poniedziałek rozpoczęła się doroczna narada ambasadorów RP, która ma potrwać do piątku. Uczestniczył w niej m.in. szef MSZ Estonii Sven Mikser (która obecnie sprawuje prezydencję w UE); we wtorek - w rozmowach weźmie udział minister spraw zagranicznych Słowacji Miroslav Lajczak. W następnych dniach gościem honorowym spotkania ma być b. ambasador USA w Polsce, Daniel Fried. W czwartek szefowie polskich placówek dyplomatycznych spotkają się z premier Beatą Szydło, później również z przedstawicielami biznesu.