Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk PiS o sprawie reparacji: Znajdziemy sposób, żeby Niemcy usiedli do stołu

25 października 2017, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Flagi Niemiec i Polski
Flagi Niemiec i Polski/Shutterstock
To nie jest gra na użytek wewnętrzny Polski; niebawem podejmiemy kolejne działania - oświadczył w środę Arkadiusz Mularczyk (PiS) pytany o reparacje wojenne od Niemiec. Jego zdaniem kluczowe jest to, by Niemcy usiedli do stołu; poseł zapowiedział, że strona polska znajdzie na to sposób.

Arkadiusz Mularczyk zapytany w telewizji wPolsce.pl, jak ocenia reakcję Niemiec na sprawę reparacji podkreślił, że sygnały, które dochodzą do Polski z różnych stron wskazują na to, że w Niemczech w związku z tym jest "duże napięcie". - - podkreślił poseł.

Zaznaczył jednocześnie, że to nie jest gra na użytek wewnętrzny. - - zapowiedział poseł PiS.

Jak dodał, to "nie jest szybki proces i nie zakończy się w przeciągu miesiąca". - podkreślił.

- oświadczył Mularczyk.

Pytany, jak rząd polski zamierza tego dokonać, powiedział, że trwają analizy postępowania różnych krajów, poszkodowanych przez Niemcy podczas II wojny światowej. - - oświadczył.

Dodał, że "pewne działania były podjęte w Grecji, we Włoszech, także przez Żydów. Analizujemy, która z tych dróg byłaby najlepsza dla państwa polskiego, żeby uzyskać pewną formułę presji, która zmusi stronę niemiecką do tego, żeby poważnie rozmawiać".

Podczas lipcowej konwencji Zjednoczonej Prawicy prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził opinię, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne straty wojenne, których - jak mówił - "tak naprawdę nie odrobiliśmy do dziś".

W połowie września Biuro Analiz Sejmowych opublikowało prace nad ekspertyzą dot. możliwości dochodzenia przez Polskę od Niemiec odszkodowań za szkody wyrządzone w trakcie II wojny światowej, o którą wnioskował Mularczyk. Zgodnie z opinią BAS, zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu jest nieuzasadnione.

Z opinii zespołu naukowców Bundestagu wynika zaś, że polskie roszczenia są bezzasadne.

W październiku Mularczyk poinformował PAP, że poprosił Biuro Analiz Sejmowych o wykonanie ekspertyzy prawno-historycznej, której przedmiotem ma być legalność władz PRL w okresie, gdy powstało oświadczenie o zrzeczeniu się reparacji, na które powołuje się strona niemiecka. Jak wyjaśnił, celem zleconej przez niego BAS analizy ma być "ocena legalności władz PRL w latach 1944-53 w świetle prawa wewnętrznego i prawa międzynarodowego" oraz konsekwencji prawnych tej oceny dla "oświadczenia z 1953 r., które złożył (Bolesław, ówczesny premier PRL i sekretarz generalny PZPR - PAP) Bierut, o rzekomym zrzeczeniu się reparacji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj