Konrad Piasecki zapytał w Radiu ZET Różę Thun, czy zgadza się ze stwierdzeniem, że "debatowanie o polskich sprawach za granicą to bezprzykładny atak godzący w wizerunek Polski za granicą oraz, że to kolejna próba przeniesienia naszej walki politycznej na poziom europejski".

- (…) Wie pan kto godzi w polski wizerunek? W polski wizerunek godzi ten, który łamie prawo, który niszczy polską konstytucję, który niszczy Trybunały i w tym Trybunał Konstytucyjny. Ci, którzy maszerują w marszu za ohydnymi hasłami. Potem oni tłumaczą, że oni wcale nie są żadnymi faszystami, ale idą za faszystowskimi hasłami. I to rzeczywiście robi wizerunek – odpowiedziała europosłanka Platformy Obywatelskiej.

Piasecki przypomniał Thun, że słowa, które cytował pochodzą z oświadczenia europarlamentarzystów PO i PSL z 2014 roku. - Aha, no wie pan co, to nie zgadzam się z tym tekstem – odpowiedziała europosłanka. – Ale pani go podpisała – drążył Piasecki. - Możliwe, nie pamiętam go kompletnie, ale… - odparła Thun.

Dziennikarz przypomniał, że w PE toczyła się wtedy debata o wyborach samorządowych w Polsce. - Ale wie pan co są sprawy…(…) – powiedziała europosłanka. - To wtedy pani uważała, że to jest debata o Polsce za granicą – dodał Piasecki. - No to rozwinęłam się od tego czasu. Ja robię postęp... – oceniła Róża Thun.