Politycy w niedzielę w TVP Info komentowali wypowiedzi europosłanki PO Róży Thun, która wystąpiła w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte nt. sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Thun - jak podano - "występuje przeciw bezprawnym interwencjom policji, przeciw dominacji państwa, która wielu przypomina czasy komunizmu".
W materiale Arte pokazano m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji. Narratorka reportażu przekazała, że "protestujących aresztuje się, składa doniesienia do prokuratury, choć demonstracje są legalne". - powiedziała Thun w reportażu.
Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) podkreślił, że Thun "kłamała na temat Polski, kłamała w obcych mediach, tak samo jak zagłosowała w PE za rezolucją, w której była mowa o sankcjach dla Polski, dla kraju, dla narodu". Jego zdaniem, jest najwyższy czas, aby Thun przeprosiła Polskę i Polaków za to, że "donosi do obcych na nasz kraj".
Czarnecki zapowiedział, że dalej będzie piętnował wszystkich polityków, obojętnie z jakiej partii - którzy "podnoszą rękę" na Polskę. - ocenił europoseł.
Doradca prezydenta, socjolog, prof. Andrzej Zybertowicz, odnosząc się do wypowiedzi europosłanki PO, stwierdził, że "każda róża ma kolce". - stwierdził.
Poseł PO Marcin Kierwiński, przekonywał, że krytykowanie rządu PiS, nie jest krytykowaniem Polski. - oświadczył. Jego zdaniem, Thun mówi prawdę o tym, w jakim kierunku zmierza PiS.
Poseł Grzegorz Długi (Kukiz’15) ironizował, że dziwi się, iż Thun mówiła po polsku, bo - jak ocenił - "przecież mogła mówić w języku, które jej serce podpowiada". - dodał.