Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarnecki wietrzy spisek w europarlamencie: Te same grupy, które poparły antypolską rezolucję, teraz atakują mnie

14 stycznia 2018, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ryszard Czarnecki
Ryszard Czarnecki/Agencja Gazeta
Te same grupy polityczne, które w grudniu głosowały za antypolską rezolucją, przystąpiły do ataku na mnie, domagają się odwołania mnie z funkcji wiceszefa PE w związku z wypowiedzią o Róży Thun (PO) - podkreślił w niedzielę w Telewizji Republika wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki (PiS).

W czwartek liderzy czterech grup politycznych europarlamentu - Manfred Weber (EPL), Gianni Pittella (S&D), Guy Verhofstadt (ALDE) i Philippe Lamberts (Zieloni) - napisali list do szefa PE Antonio Tajaniego, domagając się odwołania wiceszefa PE Ryszarda Czarneckiego (PiS) w związku z jego wypowiedzią o Róży Thun (PO).

Czarnecki odnosząc się do listu podkreślił, że w prezydium europarlamentu reprezentuje on Polskę. Jednocześnie dodał, że Róża von Thun und Hohenstein .- dodał.

- dodał europoseł.

Jak dodał

Czarnecki skomentował także wywiad Tuska dla "Tygodnika Powszechnego", w którym szef Rady Europejskiej na temat relacji Polski z UE powiedział, że Polska "stanęła okoniem wobec wszystkiego co ważne dla UE". "Nie ma żadnych wątpliwości, że dla PiS jednym z celów jest uwolnienie polityki polskiej od ciężaru, jakim jest UE z jej ograniczeniami" - dodał Tusk w rozmowie.

Czarnecki podkreślił, że

powiedział.

Róża Thun wystąpiła w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte nt. sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Pokazano w nim m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji. "O demokrację w Polsce walczyliśmy od dekad, a oni (PiS) chcą to wszystko zniszczyć. Jak tak dalej pójdzie, w Polsce nastanie dyktatura (...). Jak się raz zniszczy demokrację i wolność, to nie wiem jak to odbudować (...). Jestem przekonana, że PiS chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej" - powiedziała w reportażu.

3 stycznia Czarnecki udzielił wywiadu portalowi niezalezna.pl, w którym określił Różę Thun jako "donosicielkę na własny kraj". "Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję. Miejmy nadzieję, że wyborcy to zapamiętają i przy okazji wyborów wystawią jej rachunek" - powiedział Liderzy grup PE określili jego słowa "niedopuszczalnymi i poniżającymi", "przekraczającymi granice dyskursu politycznego, na poziomie osobistym i instytucjonalnym".

Sygnatariusze chcą, żeby szef PE zastosował wobec Czarneckiego "sankcje zgodnie z zasadami praworządności PE". Wskazują na art. 21 regulaminu PE, który mówi o możliwości odwołania europosła z zajmowanego stanowiska. "Trudno sobie wyobrazić, że z takim stanowiskiem i postawą wobec kolegów Czarnecki nadal reprezentuje, jako wiceprzewodniczący, Parlament Europejski i Pana" - napisali, zwracając się do szefa PE. W sobotę Thun zapowiedziała, że złoży pozew przeciwko Czarneckiemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj