Dziennik Gazeta Prawana logo

Lubnauer tłumaczy się z wpadki podczas głosowania ws. aborcji: Jesteśmy ugrupowaniem nowym...

12 stycznia 2018, 12:04
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Katarzyna Lubnauer
Katarzyna Lubnauer/Agencja Gazeta
Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer poinformowała, że jej ugrupowanie opracowało własny projekt liberalizujący przepisy aborcyjne, który - dodała - nie jest "tak skrajny" jak projekt "Ratujmy Kobiety 2017". Potwierdziła też nieoficjalne informacje PAP, że poseł Adam Cyrański odszedł z partii.

Sejm zdecydował w środę, że obywatelski projekt komitetu "Ratujmy Kobiety 2017", zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie procedowany. Zabrakło 9 głosów do tego, by projekt ten skierowany został do dalszych prac w sejmowej komisji.

W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów Nowoczesnej: Adam Cyrański, Barbara Dolniak, Paweł Kobyliński, Jerzy Meysztowicz, Mirosław Pampuch, Marek Ruciński, Marek Sowa, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Kornelia Wróblewska.

Odnosząc się do Cyrańskiego, Lubnauer powiedziała w piątek w Radiu Zet, że "ludzie, kiedy przychodzą pierwszy raz do Sejmu, szukają swojej przestrzeni - patrzą, jakie mają poglądy i na ile się zgadzają".

- podkreśliła szefowa Nowoczesnej.

Jak mówiła, nie uważa, by środowe głosowanie ws. projektu "Ratujmy Kobiety 2017" było kompromitacją opozycji. – oceniła. – tłumaczyła szefowa Nowoczesnej.

Zaznaczyła, że liberalizacja aborcji nigdy nie była elementem programu Nowoczesnej. - podkreśliła. "Byłam zła, bo to akt polityczny (...), skierowanie do komisji miało charakter bardziej symboliczny niż realnych zmian” - przekonywała.

Szefowa Nowoczesnej poinformowała, że zespół powołany przez tę partię przygotował projekt zakładający liberalizację przepisów aborcyjnych, który "przewiduje system niemiecki, bardziej umiarkowany". - powiedziała Lubnauer.

Odnosząc się do środowego głosowania oceniła, że jedną z rzeczy, które wpłynęły na taki jego wynik, "jest fakt, że projekt +Ratujmy Kobiety 2017+ to projekt dość skrajny".

- podkreśliła szefowa Nowoczesnej.

Lubnauer poinformowała też, że Nowoczesna powołała rzecznika dyscypliny "nie po to, żeby łamać kręgosłupy posłom, bo oni muszą mieć jednak możliwość zadecydowania zgodnie ze swoimi przekonaniami, ale w ramach programu partii".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj