Swoją decyzję Korwin-Mikke ogłosił podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach - polityk został wybrany do Parlamentu Europejskiego właśnie z okręgu śląskiego. Dobromir Sośnierz - syn posła PiS, b. szefa Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzeja Sośnierza - otrzymał wówczas najwięcej głosów po ówczesnym liderze Kongresu Nowej Prawicy.
- zadeklarował w czwartek Korwin-Mikke na swoim profilu na portalu społecznościowym.
Europoseł poinformował w Katowicach, że w najbliższych dniach zamierza dopełnić formalności związanych ze zrzeczeniem się mandatu europosła.
- mówił polityk podczas konferencji prasowej, deklarując, że zamierza włączyć się w kampanię samorządową.
- powiedział Korwin-Mikke, przypominając, że kandydował już na to stanowisko dwa razy. "Może za trzecim razem się uda" - dodał 75-letni polityk.
Korwin-Mikke ocenił, że pełnienie funkcji europarlamentarzysty kosztuje bardzo wiele czasu - zabierają go zarówno podróże lotnicze, jak i rozmaite formalności. - powiedział, zapewniając jednocześnie, że jego rezygnacja nie jest spowodowana kłopotami zdrowotnymi. - mówił polityk.
Ustępujący europoseł zachwalał też swojego następcę w europarlamencie, Dobromira Sośnierza. - zapewnił. Kadencja europosła zakończy się w przyszłym roku.
- zadeklarował Sośnierz.
Jego zdaniem nie należy przeceniać znaczenia Parlamentu Europejskiego. - ocenił przyszły europoseł.
Sośnierz, jak sam o sobie pisze na portalu społecznościowym, działa "w ruchu wolnościowym" od 1990 r. Kilka razy kandydował w wyborach — do sejmiku wojewódzkiego, sejmu, na prezydenta i do Parlamentu Europejskiego. Przez dwie kadencje był radnym katowickiej dzielnicy Ligota-Panewniki. Brał udział w ponad 50 odcinkach telewizyjnego programu „Młodzież Kontra”. Sośnierz opisuje się także jako "teolog, przedsiębiorca, muzyk, ojciec dwóch córek".
Janusz Korwin-Mikke deklaruje się jako skrajny liberał. Był liderem różnych ugrupowań - Unii Polityki Realnej, Kongresu Nowej Prawicy, partii KORWiN, a obecnie partii Wolność. Z Kongresem Nowej Prawicy odniósł największy sukces w swojej trwającej ponad 30 lat karierze politycznej - KNP przekroczył próg wyborczy w eurowyborach w 2014 r., a sam zdobył mandat europosła ze śląskiej listy. Sukces partii Korwin-Mikkego w wyborach do PE uznany został przez komentatorów za największą niespodziankę tamtego głosowania.
W Brukseli Korwin-Mikke był autorem budzących kontrowersje wypowiedzi i zachowań. Np. gdy w związku z atakiem terrorystycznym na redakcję tygodnika satyrycznego "Charlie Hebdo" wielu parlamentarzystów przyszło na salę obrad w Strasburgu z czarnymi tabliczkami z napisem: "Je suis Charlie", Korwin-Mikke na ekranie swojego laptopa wyeksponował napis:
Za nazwanie bezrobotnych młodych ludzi w UE "Murzynami Europy" został ukarany przez władze PE odebraniem dziesięciu diet poselskich - 3 tys. euro. Wypowiedź Korwin-Mikkego na temat wrogów, którzy są, według niego, "nie w Moskwie, a w meczetach" skomentował z kolei przewodniczący PE Martin Schulz, uznając, że to "raczej przypadek, który trzeba przedstawić służbom medycznym". W 2015 r. ukarano go za zakłócenie przebiegu sesji PE, m.in. przez wznoszenie ręki w hitlerowskim geście i nazwanie uchodźców śmieciami. Również w 2015 r. Korwin-Mikke, któremu europarlament uchylił immunitet, usłyszał prokuratorski zarzut ws. spoliczkowania innego europosła - Michała Boniego.
W marcu ub. roku Korwin-Mikke został ukarany za obraźliwe uwagi na temat kobiet, wygłoszone podczas sesji plenarnej PE; został wówczas pozbawiony diet poselskich na 30 dni (dieta wynosi 307 euro za dzień pracy europosła), a także zawieszony w działalności poselskiej na 10 dni. Otrzymał też zakaz reprezentowania Parlamentu Europejskiego w jakichkolwiek delegacjach parlamentarnych, na konferencjach i forach międzyinstytucjonalnych przez rok.