Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska od 20 lat, do niedawna jeden z liderów PO, zamiar ubiegania się o reelekcję ogłosił w połowie lutego. Jego deklaracja nie wzbudziła jednak entuzjazmu wśród polityków Platformy Obywatelskiej. Jest kandydatem bezpartyjnym. W sobotę podczas regionalnej konwencji samorządowej Koalicji Obywatelskiej (PO i Nowoczesna) ogłoszono, że wspólnym kandydatem tych ugrupowań na prezydenta Gdańska jest Jarosław Wałęsa.
W poniedziałek w wywiadzie, jakiego udzielił Radiu Gdańsk, Wałęsa zaznaczył, że w ciągu ostatniego półtora roku wielokrotnie, bezskutecznie, próbował spotkać się z Adamowiczem. - – zaznaczył dodając, że "można odnieść takie wrażenie, że (Adamowicz) lekceważy już nie tylko jego, ale także wszystkich innych kontrkandydatów".
- – powiedział Wałęsa. Dodał, że "syndrom oblężonej twierdzy" objawia się także w tym, "że nawet przyjaciele, którzy życzą mu (Adamowiczowi) jak najlepiej, są traktowani jak wrogowie tylko dlatego, że mają własne pomysły".
Dodał, że on sam nie atakuje personalnie Adamowicza, a jedynie "prezentuje swoją filozofię na zarządzanie Gdańskiem, która jest odmienna od filozofii zarządzania obecnego włodarza". -– powiedział.
Dopytywany o szczegóły ogłoszonego w sobotę programu wyborczego, w tym jego zapowiedź "końca republiki deweloperów" w Gdańsku, Wałęsa powiedział, że "jeżeli popatrzymy na to, jak gospodaruje się w Gdańsku, jak zmienia się plany zagospodarowania przestrzennego, można odnieść wrażenie, że jest kilku deweloperów, którzy mają już wydeptane ścieżki do magistratu”. - – podkreślił.
- – powiedział Wałęsa.
Dodał, że filozofią Pawła Adamowicza było "stawianie na wielkie projekty". - – powiedział Wałęsa przypominając, że wśród projektów planowanych przez władze miasta jest choćby "budowa Muzeum Miasta Gdańska za 200 mln zł". - – dodał wyjaśniając, że "możemy o tym myśleć w jakimś dalszym terminie".
– powiedział Wałęsa dodając, że trzeba zapewnić "pełną infrastrukturę dla rodzin", z "odpowiednią infrastrukturą komunikacyjną, odpowiednią siecią ośrodków zdrowia, żłobków, przedszkoli, szkół". - – dodał.
Wałęsa zapewnił też, że jako prezydent Gdańska chciałby kontynuować program dofinansowania zabiegów in vitro z kasy miasta. Pytany z kolei o to, czy teren Westerplatte powinien zostać przekazany na rzecz Skarbu Państwa, Wałęsa odpowiedział: "Nie, Westerplatte powinno być nasze".