Po pierwsze Zachód jest w kłopotach, po drugie sama Ukraina jest osłabiona przepychankami związanymi z wewnętrznymi wyborami, a po trzecie u niego samego trochę spada poparcie, a on zawsze wykorzystywał jakieś zewnętrzne zagrożenia do poprawy swego wizerunku – mówił w rozmowie z RMF FM, były szef BBN.
Gen. Stanisław Koziej stwierdził, że Putin chyba lubi wykorzystywać okazję, a taka mu się właśnie trafiła.
- – zauważył w rozmowie z RMF FM.
Stwierdził, że nie da się rozstrzygnąć, kto pierwszy zaczął, bo "każdej stronie jest to trochę na rękę". - – powiedział były szef BBN.
Pytany o przyczynę wprowadzenia stanu wojennego, gen. Koziej stwierdził, że "być może Ukraińcy mają podstawy do oceny, że szykuje się coś większego, że Morze Azowskie może być odciągnięciem uwagi". - – dodał gen. Koziej.
Pytany o ewentualną reakcję Zachodu na ten konflikt gen, Koziej powiedział, że poza dyplomatyczną presją na Rosję, nie spodziewa się niczego praktycznego i wielkiego. - – powiedział.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|