Dziennik Gazeta Prawana logo

Biedroń z poparciem Timmermansa. Wiceszef KE namaszcza szefa Wiosny na lidera polskiej lewicy

19 marca 2019, 08:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Frans Timmermans
Frans Timmermans/PAP/EPA
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej będzie wspierał Wiosnę w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego.

Deklaracja ta ma spore konsekwencje, jeśli chodzi o budowanie frakcji w PE po wyborach oraz scenę polityczną w Polsce. Frans Timmermans, który wielokrotnie w ostrych słowach krytykował rządy Prawa i Sprawiedliwości, jest tzw. Spitzenkandidatem Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów (S&D). Innymi słowy europejska socjaldemokracja wystawia go jako kandydata w procedurze wyznaczania nowego szefa Komisji Europejskiej po majowych wyborach.

Decyzja holenderskiego polityka o poparciu świeżego na polskiej scenie politycznej ugrupowania Roberta Biedronia jest sygnałem, że ten de facto szef frakcji S&D namaszcza Wiosnę na przewodzenie i budowę nowej lewicy w Polsce. Ta deklaracja jest również oczywistym zaproszeniem do Postępowego Sojuszu. Biedroń jednak nabiera wody w usta. mówił w rozmowie z PAP.

- uzupełnił.

Nieco więcej konkretów zdradza Sylwia Spurek, do niedawna zastępczyni rzecznika praw obywatelskich, a dziś jedna z głównych postaci partii Biedronia i najprawdopodoniej jedynka w jednym z okręgów do PE. Przede wszystkim wyklucza ALDE, czyli Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy. - mówi DGP Sylwia Spurek.

Działaczka Wiosny podkreśla też wagę gestu holenderskiego polityka i mówi, że deklaracja wsparcia ze strony Timmermansa, jednego z najbardziej doświadczonych polityków europejskich, jest dla jej partii bardzo ważna. - dodaje.

Skoro Timmermans zaprasza Wiosnę do siebie i tak stanowczo deklaruje dla niej poparcie, to znaczy, że oczekuje w rewanżu wzmocnienia frakcji S&D przez Polaków od Biedronia. Ten ostatni nie będzie mógł długo hamletyzować w tej sprawie. Według sondaży z ostatniego miesiąca partia byłego prezydenta Słupska może liczyć na cztery do siedmiu mandatów, co byłoby silnym zastrzykiem kadrowym i niezbędną do przeżycia świeżą krwią dla Postępowego Sojuszu, który liczy się z poważnymi stratami w innych krajach.

Historycznie niską liczbę europosłów może wprowadzić Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD), która w badaniach poparcia dała się wyprzedzić nie tylko chadecji, ale i Zielonym, a po piętach depcze jej populistyczna Alternatywa dla Niemiec. Z kolei francuscy socjaliści balansują na granicy progu wyborczego i po raz pierwszy, odkąd w 1979 r. odbyły się wybory do PE, mogą nie wprowadzić tam swojej delegacji. Według niektórych sondażowych kalkulacji S&D może więc stracić drugie miejsce, jeśli chodzi o liczebność frakcji, jeżeli Matteo Salviniemu z włoskiej Ligi uda się namówić do współpracy Prawo i Sprawiedliwość oraz pomniejsze prawicowe partie z innych krajów.

Jak się wydaje, obecny wiceszef Komisji Europejskiej nie ma już złudzeń co do przyszłości Sojuszu Lewicy Demokratycznej i współpracy z polskimi postkomunistami. W obecnej kadencji SLD ma troje europosłów, a w S&D są jeszcze: niezrzeszona, pokłócona z Sojuszem Lidia Geringer de Oedenberg oraz Adam Gierek z Unii Pracy. Ale start tej partii z list Koalicji Europejskiej spycha ją w ramiona chadeków zrzeszonych w Europejskiej Partii Ludowej. Włodzimierz Czarzasty i jego partia zostali trochę siłą wsadzeni tam przez trzech byłych lewicowych premierów, których – jak w przypadku Marka Belki (jedynka KE z Łodzi) i Włodzimierza Cimoszewicza (jedynka z Warszawy) - związki z SLD są zerowe albo - jak w wypadku Leszka Millera (dwójka z Wielkopolski) – ograniczone.

Lewica w polskiej polityce na poziomie parlamentarnym od 2005 r. pełni marginalną rolę, a od 2015 r. nie ma jej w ogóle. W tym kontekście Timmermans wyciąga Biedroniowi pomocną dłoń i między wierszami wskazuje, że to były prezydent Słupska powinien zająć się jej odbudową. Tego oczekują od niego europejscy socjaliści i socjaldemokraci. Przy słabym wyniku Wiosny bądź braku woli otwarcia się na inne lewicowe środowiska może zostać z tego szybko rozliczony. Teraz jakikolwiek flirt z liberałami z ALDE byłby dużą nieroztropnością ze strony lidera Wiosny.

Tymczasem trwają przymiarki do list wyborczych, których ostateczny kształt poznamy na konwencji partii 23 marca. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, z jego ugrupowania ma startować Danuta Hübner, od dwóch kadencji europosłanka Platformy Obywatelskiej, a wcześniej pierwsza polska komisarz po wejściu do Unii. Grzegorz Schetyna zaproponował jej czwarte miejsce w Warszawie, co dla polityczki z takim doświadczeniem i ambicjami (jest dziś wpływową szefową Komisji Spraw Konstytucyjnych PE) było policzkiem. Robert Biedroń zdaje się korzystać na braku europejskiej wyobraźni szefa PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj