Na sobotniej konwencji PiS w Kadzidle k. Ostrołęki (Mazowieckie) prezes partii Jarosław Kaczyński mówił, że PiS ma plan działań w Unii Europejskiej - chodziło m.in. o zwiększenie udziału Polski w puli środków europejskich na rolnictwo. Zapowiedział, że Polska będzie "twardo zabiegać" o to, by nasz kraj tym razem dostał najwięcej ze wszystkich państw w ramach "Programu rozwoju obszarów wiejskich" (PROW).
Kaczyński podkreślił też konieczność wsparcia lokalnych producentów żywności. - – powiedział prezes PiS.
Posłanka PO-KO Dorota Niedziela na czwartkowej konferencji w Sejmie oceniła, że "zaczął się na wsi interwencyjny skup głosów i prowadzi go PiS". "Od soboty widzimy festiwal obietnic wyborczych PiS-u" - mówiła.
- - mówiła posłanka PO-KO.
Podkreśliła, że obiecane przez PiS pieniądze dla rolników będą za dwa lata i będą to środki w wysokości 126 zł. - - mówiła Niedziela.
Wskazywała też, że PiS obiecuje dopłaty do hodowli świń - tuczników na ściółce, a tymczasem to właśnie te hodowle najczęściej były likwidowane w związku z epidemią ASF. - - stwierdziła Niedziela.
Kazimierz Plocke (PO-KO) zwracał uwagę, że w 2015 r. PiS obiecywało, że zwiększy wydatki na rolnictwo do 3 proc. PKB, a dzisiaj - jak mówił - okazuje się, że te wydatki łącznie z wydatkami na KRUS, to jest 1,2 proc. PKB. Podkreślił, że tegoroczne wydatki na rolnictwo zostały zmniejszone o 1,5 mld zł w stosunku do budżetu na 2018 r.
Poseł PO-KO wyraził obawę, czy PiS zdoła wydać pieniądze na rolnictwo z UE wynegocjowane przez rządy PO-PSL. - - mówił. Pytał ministra rolnictwa, skąd takie niskie wykorzystanie pieniędzy z podstawowego programu rozwoju obszarów wiejskich.
- - powiedział Plocke. Dodał, że Polska otrzymała prawie 40 mln zł z UE na walkę z ASF, a wydatkowano zaledwie ponad 5 mln zł.