Według sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsat, w niedzielnych wyborach do Parlamentu Europejskiego zwyciężyło PiS z poparciem proc. 42,4 proc. Koalicja Europejska uzyskała 39,1 proc. głosów.

Byli premierzy Ewa Kopacz (PO) i Leszek Miller (SLD): "jedynka" i "dwójka" na liście Koalicji Europejskiej do PE w Wielkopolsce - według sondaży - zdobyli mandaty europosłów.

- Dwa mandaty to nie jest dużo, to się jeszcze może zmienić. Tym bardziej, że zawsze w ostatnich godzinach to elektorat proeuropejski, demokratyczny idzie do urn. Prawdopodobnie te wyniki sondażowe nie wszystkie jeszcze postawy wyborcze uwzględniają – podkreślił w Poznaniu Miller po ogłoszeniu sondażowych wyników.

Miller podziękował mieszkańcom Wielkopolski za "życzliwość, sympatię, pomoc i przekonanie, że Polska jest naszą ojczyzną, a Europa naszym wspólnym, bezpiecznym domem".

B. premier zaznaczył, że bez względu na to, kto został wybrany z Wielkopolski, "każdy kto dostąpił tego zaszczytu będzie się starał, żeby Wielkopolska była dobrze w Parlamencie Europejskim reprezentowana, żeby jak najwięcej i korzyści finansowych, i intelektualnych spływało tu do Wielkopolski".

- Dziękujemy wszystkim za poparcie i dziękuje też swoim koleżankom i kolegom z listy. Konkurowaliśmy, ale bez zapiekłości, panowała koleżeńska atmosfera i to był wzór dobrej współpracy – powiedział polityk SLD.