Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory do europarlamentu 2019: Największą frakcją będzie EPL, tuż za nią socjaliści [PODZIAŁ MANDATÓW]

27 maja 2019, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Flagi przed europarlamentem
Flagi przed europarlamentem/Shutterstock
Zaktualizowane w poniedziałek przed południem wstępne wyniki wyborów do PE dają większą przewagę Europejskiej Partii Ludowej nad będącymi na drugim miejscu Socjalistami i Demokratami. EPL może liczyć na 182 mandaty, a S&D - na 147.

Wstępny podział miejsc w Parlamencie Europejskim, oparty na niepełnych jeszcze danych z wszystkich państw członkowskich, pokazuje, że chadecja obsadzi 24 proc. miejsc, a centrolewica - niespełna 19 proc. Obie główne partie stracą sporą liczbę mandatów. EPL - 34, a S&D - 39.

Trzecią grupą polityczną mają być liberałowie (ALDE) wraz z przedstawicielami listy Renaissance (Renesans) Emmanuela Macrona (21 mandatów) i rumuńską USR-Plus (8 mandatów). W sumie partie te mają dostać 109 mandatów, co daje 14,5 proc. głosów w skali całego PE. W mijającej kadencji ALDE Guya Verhofstadta miało 68 eurodeputowanych. Frakcję tę wzmacniają tez brytyjscy Liberalni Demokraci, którzy wprowadzą do PE 16 osób.

Na czwartym miejscu są Zieloni, którym ma przypaść 69 miejsc, czyli nieco ponad 9 proc. mandatów. To zasługa bardzo dobrego wyniku w Niemczech, gdzie Zieloni dostali ponad 20 proc. i 21 mandatów. Sporo miejsc w tej frakcji przypadnie też Francuzom (12) i Brytyjczykom (11).

Według obliczeń danych Parlamentu Europejskiego z trzeciej na piątą pozycję mają spaść Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. EKR dostaje 59 mandatów (7,8 proc.). Największą grupą narodowością mają być w nich Polacy - 23 osoby z PiS. Reszta ma być bardzo mocno rozdrobiona. Ostatecznie frakcja ta może być nieco większa, bo PE nie wliczył do swojej prognozy partii, które nie zasiadały do tej pory w PE i wyraźnie nie zadeklarowały, w jakiej grupie będą.

Dwie antyeuropejskie grupy Europa Narodów i Wolności (ENF) oraz Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (EFDD), mają mieć w sumie 112 eurodeputowanych, czyli blisko 15 proc. mandatów. Ta pierwsza - 58, a ta druga - 54. W Europie Wolności i Demokracji Bezpośredniej największą reprezentacją ma być Partia Brexitu Nigela Farage'a (29 miejsc), w Europie Narodów i Wolności - włoska Liga Matteo Salviniego (28 miejsc). W obecnej kadencji EFDD i ENF miały w sumie 78 miejsc.

Najsłabszą grupą polityczną ma być skrajnie lewicowa Konfederacyjna Grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE), która ma dostać 38 mandatów (5 proc.). Frakcja ta może się jeszcze zmniejszyć, bo niewykluczone, że 6 europosłów greckiej Syrizy przejdzie z niej do socjalistów. PE nie przydzielił do żadnej frakcji 29 europosłów (m.in. z Wiosny czy hiszpańskiego VOX), a 6 zaliczył do niezrzeszonych.

Jeśli te wyniki by się potwierdziły, socjaliści nie mają szans na zbudowanie postępowej większości, o jakiej mówili ich liderzy, nawet w oparciu o głosy 4 frakcji (S&D, ALDE, Zielonych i GUE). Z kolei EPL, jeśli porozumie się z S&D, wystarczy jedna dodatkowa frakcja - Zieloni lub Liberałowie - by zdobyć większość absolutną.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj