Konwiński i Mirosław Pampuch (PO) powiedzieli dziennikarzom na konferencji w Sejmie, że ich zdaniem współpraca b. wiceminister z doradcą podatkowym Wiesławem Pomorskim była nielegalnym wpływaniem na bieg procesu legislacyjnego. Chcą też, by komisja zawiadomiła prokuraturę w sprawie Pomorskiego, który również zeznawał przed komisją.
Według nich nielegalne było to, że - jak wynika z zeznań i materiałów, które posiada komisja, Chojna-Duch w sposób nieformalny konsultowała z nim rozwiązania legislacyjne na bardzo wczesnym etapie prac w Ministerstwie Finansów.
dodał.
Zapowiedział też, że podczas posiedzenia komisji ds. VAT zgłoszą wniosek o konfrontację między Chojną Duch, a b. wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem.
- powiedział Konwiński.
- pytał poseł PO.
Pampuch podkreślił, że posłowie podczas prac komisji wielokrotnie zadawali świadkom pytania dotyczące rozszczelnienia systemu podatkowego i żaden z nich nie potwierdził, że rzekomo w 2008 r. nastąpiło takie rozszczelnienie. W tej sprawie według niego pomiędzy zeznaniami Pomorskiego i Chojny-Duch istnieją rozbieżności "wskazujące na to, że ktoś chce coś ukryć przed opinią publiczną".
Podkreślił, że z jednej strony była minister mówiła, że Pomorski przysyłał pisemne opinie na adres ministerstwa finansów a ona była tym samym zobowiązania przekazać te notatki dalej, natomiast świadek wyraźnie twierdził, iż "było to na skutek zlecenia, czy też prośby Elżbiety Chojny-Duch".
- dodał.
Według niego rodzi się również pytanie, od kiedy Pomorski szczegółowo znał zapisy projektów dotyczących zmian w ustawie o podatku od towarów i usług, skoro nie były one wówczas jeszcze znane opinii publicznej. Rodzi się pytanie czy nie naruszono tu przez urzędnika publicznego, jakim była wówczas Chojna-Duch tajemnicy służbowej i tajemnicy skarbowej - powiedział Pampuch.
Marcin Kierwiński (PO) powiedział nawiązując do skreślenia z listy świadków komisji ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, że są świadkowie, których bardzo chętnie się przesłuchuje, ale też świadkowie, którzy dzięki legitymacji PiS "są świętymi krowami i nie muszą zeznawać przed komisją".
Apelował, by komisja przyjęła wnioski posłów PO w sprawie skierowania wniosków do prokuratury, a szef komisji Marcin Horała "po raz pierwszy w ciągu tej komisji udźwignął na swoich barkach ciężar odpowiedzialności, że jest szefem komisji śledczej - parlamentarnej, a nie tylko PiS-owskiej".
Komisja śledcza ds. VAT powołana została na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".