Stoją dzisiaj przed państwem przedstawiciele i przedstawicielki trzech największych sił politycznych na lewicy - SLD, Partii Razem oraz Wiosny. Te trzy siły polityczne zdecydowały wczoraj (...), że zrobimy ważny krok, wielki krok w kierunku wzmacniania polskiej demokracji - mówił Biedroń na konferencji prasowej.

Podjęliśmy ważną decyzję, która rzutować będzie na to, jak będzie wyglądał budynek Sejmu już za cztery miesiące, kto w nim będzie reprezentował polskie społeczeństwo. Chcieliśmy i chcemy odrobić ważną lekcję demokracji, która nauczyła nas tego, że w Polsce lewica zawsze wygrywa wybory, kiedy jest zjednoczona, kiedy wspólnie - jednym wielkim, silnym, demokratycznym, nowoczesnym, europejskim blokiem - idziemy do wyborów - powiedział Biedroń.

To wielki krok dla polskiej lewicy, ale jeszcze większy dla polskiej demokracji - dodał lider Wiosny.

Listy wyborcze lewicy

Joanna Senyszyn, Marek Dyduch, Jerzy Jaskiernia, Krzysztof Janik - te nazwiska pojawią się na listach wyborczych lewicy - mówił w piątek w rozmowie z RMF FM szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Pytany o to, czy na listach wyborczych do Sejmu będą prezydenci miast z SLD odpowiedział: "Nie, nie jest to możliwe. Bo rok temu startowali na prezydentów. I ich obowiązkiem jest bycie prezydentami".

Moim wrogiem nie jest PO, nie jest PSL, nie są partie demokratyczne, ale wymagam uczciwości i lojalności (...) W ostatnim koncepcie politycznym, w którym byłem, w Koalicji Europejskiej - nie było tej uczciwości i lojalności, bo rozwaliło się o projekt, w stosunku do którego wszyscy powinni być wierni. Zrobił to najpierw Władek (Kosiniak-Kamysz - PAP), a wczoraj ostatecznie abdykował z lidera opozycji Grzegorz Schetyna - podkreślił Włodzimierz Czarzasty.