Biedroń ocenił, że obecnie "w Polsce brakuje pięciu milionów mieszkań", a przez wzrost cen w ostatnim roku "coraz mniej ludzi stać na mieszkania". Dlatego polityk zaproponował utworzenie "narodowego dewelopera".

Narodowy deweloper będzie budował 100 tysięcy mieszkań publicznych, mieszkań, które będą ogólnodostępne, gdzie czynsz nie będzie przekraczał 20 zł za metr kwadratowy – powiedział Biedroń.

Zapewnił, że "dzięki takiemu czynszowi, a to jest czynsz porównywalny do mieszkalnictwa komunalnego, będziemy mieli szanse wyrównywać lukę w postaci braku mieszkań".

W ocenie lidera Wiosny program Mieszkanie plus "nie udał się". W Słupsku oddaliśmy prawie tyle samo mieszkań, co w tym samym czasie Prawo i Sprawiedliwość oddało w ramach Mieszkania plus" – ocenił Biedroń nawiązując do czasu, gdy był prezydentem Słupska.

Biedroń powiedział, że w Lesznie jest dwa tysiące mieszkań komunalnych, czyli jak ocenił "za mało". Jego zdaniem "prezydent miasta nie poradzi sobie z tym problemem, bo jest sam, a budżet jest ograniczony".

Musi mu w tym pomóc państwo, które będzie inwestowało w remonty pustostanów, które będzie pomagało utrzymywać kamienice, które bardzo często nie odpowiadają standardom – dodał Biedroń.

Jego zdaniem, miasta takie jak "Słupsk czy Leszno wyludniają się przede wszystkim dlatego, że dla wielu młodych ludzi szansa na znalezienie dobrze płatnej płacy (...) jest bardzo mała" i w związku z tym, szansa na wzięcie kredytu i kupno mieszkania przez młodych ludzi w mniejszych miastach również "jest bardzo mała".

Musi powstać narodowy deweloper, który będzie wyrównywał te szanse w takich miejscowościach – podkreślił lider Wiosny.