W czwartek w Sejmie trwa pierwsze czytanie projektu nowelizacji niektórych ustaw sądowych, autorstwa PiS, który przewiduje m.in. zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i modyfikację procedury wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.
Przedstawiciel wnioskodawców Jan Kanthak mówił, że projekt ma na celu uporządkowanie i wyeliminowanie wątpliwości wobec statusu sędziów, a także usprawnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.
Zdaniem Kanthaka, potrzebę wprowadzenia zmian uzasadnia także to, że w ostatnich miesiącach - jak mówił - byliśmy świadkami "prób wprowadzania chaosu i anarchizowania demokratycznego państwa prawa". mówił Kanthak.
Poseł PiS mówił, że przedstawiciele opozycji "straszą Polaków, że wyroki wydawane w ich sprawach mogą zostać uznane za nieważne", co nie ma żadnego umocowania w prawie.
- mówił Kanthak.
Poseł PiS przypominał też słowa szefa PO Grzegorza Schetyny, który mówił, że "sędziowie zostaną zapamiętani i rozliczeni". - oświadczył.
Kanthak stwierdził, że nieobsadzenie blisko 700 etatów sędziowskich, to efekt "obstrukcyjnych działań środowisk sędziowskich, sprzeciwiających się reformom wymiaru sprawiedliwości". - dodał.
Podczas wystąpienia Kanthaka posłowie opozycji skandowali "konstytucja". Troje posłów Koalicji Obywatelskiej - m.in. Klaudia Jachira - rozwinęło szalik z napisem "konstytucja", co - jak stwierdził wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki - naruszyło powagę Sejmu, zaś decyzję o ewentualnym ukaraniu polityków podejmie prezydium Izby.
Śmiszek: Projekt ustaw sądowych - bubel, który urąga wymogom konstytucyjnym
W ocenie Śmiszka, projekt ustawy PiS, to "epilog długiej i haniebnej wojny Prawa i Sprawiedliwości z polskimi sędziami". - dodał.
Cytując projekt, poseł Lewicy ocenił, że celem projektu, nie jest "uporządkowanie zagadnień ustrojowych, związanych ze statusem sędziego", ale "podporządkowanie". - podkreślił.
- mówił Śmiszek. - ocenił.
Zarzucił PiS, że "chce zamienić sędziów w maszynki do wydawania wyroków pod dyktando Nowogrodzkiej i na podstawie PiS-owskich przepisów".
Śmiszek pytał także, czy po wprowadzaniu ustawy, będą krótsze postępowania sądowe, czy będą niższe koszty sądowe i czy administracja sądowa otrzyma wyższe wynagrodzenia. Ocenił, że tak się nie stanie, a jedynym beneficjentem zmian będzie PiS.
W imieniu klubu Lewicy, Śmiszek złożył wniosek o odrzucenie projektu ustawy; na koniec swojego wystąpienia Śmiszek podarł projekt, podkreślając, że jego miejsce jest "na śmietniku historii".
Sejm: Incydent na galerii podczas debaty nad projektem ws. sądów
"Regulamin Sejmu umożliwia publiczności obserwowanie, a nie zakłócanie obrad. Osoby, które naruszyły swoim zachowaniem przepisy, zostały wyproszone z galerii. Przed interwencją Straż Marszałkowska kilkukrotnie zwracała tej grupie uwagę. Transparent dostarczyła jedna z posłanek" - napisał na Twitterze Grzegrzółka.
Posłanka KO Klaudia Jachira mówiła dziennikarzom, że czwartkowej debacie przysłuchiwali się jej znajomi, mężczyzna i kobieta. Jak dodała, mieli oni przepustki i przebywali w Sejmie legalnie.- mówiła posłanka KO.
W pewnym momencie Straż Marszałkowska wyniosła z galerii mężczyznę. Z relacji Jachiry wynika, że powodem wyniesienia mężczyzny był fakt, że ściągnął on bluzę, pod którym miał szalik z napisem "konstytucja".
- mówiła Jachira. - dodała.
Jak mówiła, mężczyzna nie wznosił żadnych okrzyków. - dodała.
Posłanka przekazała, że strażnicy nie próbowali rozmawiać z parą. - oświadczyła.
mówiła Jachira. - dodała. Jachira zapowiedziała, że będzie się domagała od Kancelarii Sejmu wyjaśnień.
- dodała.
Incydent skomentował zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. Jachira wprowadziła do Sejmu gościa, żeby wszczynał awantury na sejmowej galerii. Teraz jest główną atrakcją dziennikarzy. O Jachirze trudno coś nowego powiedzieć, ale to smutny obrazek, jeśli chodzi o media" - napisał w mediach społecznościowych.
Sejm: Projekt zmian w ustawach sądowych skierowany do komisji sejmowej
Wcześniej posłowie w głosowaniu nie przyjęli wniosku klubu KO o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Za wnioskiem o odrzucenie głosowało 214 posłów, 227 było przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu. Sejm w głosowaniu zdecydował również, że komisji sprawiedliwości i praw człowieka przedstawi sprawozdanie ws. projektu na bieżącym posiedzeniu Izby.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do komisji sprawiedliwości i praw człowieka, posiedzenie komisji w sprawie rozpatrzenia projektu odbędzie się w czwartek po godz. 19.
Obszerny projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze posłowie PiS złożyli w Sejmie w zeszłym tygodniu.
Projekt ma m.in. wprowadzić odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz zadziałania o charakterze politycznym. Zwiększono zakres spraw możliwych do podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych, zaś znaczna część projektu to zmiany odnoszące się do sędziowskiego samorządu.
"Przedmiotem obrad kolegium i samorządu sędziowskiego nie mogą być sprawy polityczne, w szczególności zakazane jest podejmowanie uchwał wyrażających wrogość wobec innych władz Rzeczypospolitej Polskiej i jej konstytucyjnych organów, a także krytykę podstawowych zasad ustroju RP" - zapisano w projekcie.
Kolejny pakiet zmian dotyczy Sądu Najwyższego. Chodzi m.in. o poszerzenie kompetencji Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN o rozstrzyganie spraw w przypadku procesowego kwestionowania statusu sędziego lub jego uprawnienia do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Projekt wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa SN.
Projekt jest krytykowany przez opozycję, Rzecznika Praw Obywatelskich i część środowiska sędziowskiego. Negatywne opinie prawne ws. niektórych rozwiązań proponowanych w projekcie skierowali do Sejmu: Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy oraz Biuro Analiz Sejmowych.