Dziennik Gazeta Prawana logo

F-35 będą tańsze. Polska zapłaci mniej niż Belgia

21 stycznia 2020, 06:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
F 35 A
<p>F 35 A</p>/ShutterStock
W przyszłym tygodniu resort obrony podpisze umowę na zakup 32 samolotów. Cena wyniesie między 15–18 mld zł.

zadeklarował minister obrony Mariusz Błaszczak w radiowej Trójce. Umowa ma zostać podpisana w najbliższych dniach.Chodzi o 32 samoloty F-35, które produkuje amerykański koncern Lockheed Martin. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że cena całej umowy (z pakietem logistycznym i szkoleniowym) wyniesie ok. 4 mld dol. i najpewniej zmieści się w przedziale 15–17 mld zł. To nieco taniej, niż przewiduje zawarty niedawno kontrakt z Belgią. Tzw. notyfikacja do Kongresu opiewała na k 6,5 mld dol., ale jest to maksymalna kwota w procedurze Foreign Military Sales, zgodnie z którą amerykański rząd sprzedaje uzbrojenie sojusznikom.

Zwyczajowo ostateczna cena jest zdecydowanie mniejsza (tak było w przypadku zakupu przez Polskę systemu Patriot). Na cenę wpływ ma też to, że z kolejnymi transzami produkcyjnymi i zwiększeniem skali produkcji koszty spadają. Taką politykę Lockheed Martin zapowiadał już lata temu i według naszych informacji w wersji podstawowej F-35A cena wkrótce spadnie poniżej 80 mln dol. za sztukę.

Ale to nie wszystkie koszty wdrażania F-35 do Wojska Polskiego. Zapewne będzie kupowane dodatkowe uzbrojenie, także infrastrukturalne przystosowanie baz będzie kosztować miliardy złotych. Niektóre analizy w obozie rządzącym mówią o tym, że cały system będzie kosztował ponad 35 mld zł. Ta kwota będzie rozbita na kilkanaście lat.

Ale wciąż nie wiadomo, czy te kilkanaście miliardów złotych, o których mowa w przygotowywanej umowie, zostanie wydanych z budżetu MON. Ministrowie prezydenta Andrzeja Dudy mówili, że zakup może być finansowany oddzielną ustawą, podobnie jak to było w przypadku zakupu samolotów F-16. Ale problemy są dwa. Po pierwsze, budżet państwa jest napięty, a ten resortu obrony i tak powinien ustawowo rosnąć w najbliższych latach: w 2020 r. ma to być 2,1 proc. PKB, w 2021 r. już 2,2 proc. PKB, czyli ponad 50 mld zł. Tak więc polityczna chęć na oddzielną ustawę zapewne będzie niewielka. Druga rzecz to ta, że w przypadku finansowania z MON, pełną kontrolę nad wydatkami ma minister Mariusz Błaszczak. Jeśli stworzyć oddzielną ustawę, to część splendoru związanego z zakupem spłynie na prezydenta Andrzeja Dudę.

Resort obrony już kilka tygodni temu zapowiedział, że przy tej transakcji nie zdecyduje się na zakup technologii, tzw. offset. Biorąc pod uwagę, że wciąż nie udało się podpisać wszystkich umów do zakupu systemu Patriot dwa lata temu, można taką decyzję zrozumieć. Według nieoficjalnych informacji może to być zrekompensowane jakąś „współpracą przemysłową”. Ale wydaje się, że jeśli nie wynegocjujemy tego przed podpisaniem kontraktu, to później nasza pozycja do rozmów będzie znacznie gorsza. Pewną furtką jest program Loyal Wingman, czyli produkcja systemu bezzałogowców zdolnych do działania wspólnie z F-35. O tym projekcie ciepło wypowiadali się przedstawiciele resortu obrony, chętny do współpracy jest też Lockheed Martin. Potencjalnym problemem może być to, że w Polsce największe zdolności w tej materii ma podmiot w większości prywatny, czyli Grupa WB. A w ostatnich latach, niezależnie od poziomu kompetencji produkcyjnych, preferowana jest zbrojeniówka państwowa.

Według deklaracji amerykańskiego przemysłu polscy piloci mogliby się zacząć szkolić na F-35 w 2024 r. Pierwsze sztuki przyleciałyby zapewne do nas w latach 2025–2026. Będzie to zdecydowanie najbardziej nowoczesny system uzbrojenia w Wojsku Polskim, niektórzy nazywają go latającym sensorem. To on ma pozwolić penetrować obszar przeciwnika i dostarczać informacje innym systemom. Problemem może się stać to, że reszta sprzętu w naszej armii jest za stara, by z tego korzystać. – mówi DGP jeden z doświadczonych dowódców.

O tym przekonamy się dopiero za kilka–kilkanaście lat. Tymczasem już teraz wiadomo, że tryb, w jakim dokonujemy zakupu, jest zupełnie nietransparentny. W procesie wymiany samolotów wielozadaniowych są obecnie także m.in. wspominana Belgia, Szwajcaria czy Finlandia. Te kraje przeprowadziły postępowania konkurencyjne i zbadały bądź badają oferty różnych producentów. Te dwa ostatnie kraje przeprowadzają nawet testy samolotów. A my, nie czekając na informacje od konkurencji, zdecydowaliśmy się na zakup F-35 z USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj