W nocy z piątku na sobotę Sejm uchwalił trzy ustawy tzw. tarczy antykryzysowej, które mają wesprzeć służbę zdrowia w zwalczaniu epidemii koronawirusa, a także zniwelować negatywne skutki tej epidemii dla polskiej gospodarki. W sobotę nad ranem, jak ostatnią, uchwalono specustawę, w której znalazła się zaproponowana przez PiS zmiana Kodeksu wyborczego, umożliwiająca głosowanie korespondencyjne osobom na kwarantannie i ponad 60-letnim. Inna przyjęta poprawka daje premierowi prawo usunięcia dowolnego przedstawiciela związku lub pracodawców z Rady Dialogu Społecznego.
Poprawki ta wywołały protest ugrupowań opozycyjnych, a wobec zmian w ustawie o RDS protestowała też "Solidarność". Opozycja chce doprowadzić do wycofania tych rozwiązań w Senacie, który ustawami składającymi się na tarczę antykryzysową ma się zająć w poniedziałek. Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska tłumaczyła, że poprawka do Kodeksu wyborczego była niezbędna, aby w obecnej "szczególnej" sytuacji umożliwić wszystkim obywatelom korzystanie z ich konstytucyjnego prawa wyborczego we wszystkich możliwych wyborach.
W niedzielę w programie "Kawa na ławę” w TVN24 prezes PSL i kandydat tej partii na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że w Senacie powinna powstać nowa ustawa, a tę uchwaloną przez Sejm powinien zawetować prezydent Andrzej Duda.
- przekonywał Kosiniak-Kamysz.
Jak dodał, jeżeli nowa ustawa zostanie przyjęta jako inicjatywa ustawodawcza Senatu, "Sejm może w ciągu 24 godzin ją przyjąć, będzie od razu zaakceptowana".
- powiedział Kosiniak-Kamysz.
Prezydencki minister Andrzej Dera zasugerował, że prezydent zaakceptuje specustawę wraz z poprawkami dotyczącymi Kodeksu wyborczego i Rady Dialogu Społecznego. - podkreślił Dera.