Anna Wojciechowska: Czy ma pan jakieś informacje albo może zaobserwował pan jakieś zachowania, które uprawniałyby do zadania pytania, czy prezydent ma problem alkoholowy?
Jarosław Gowin: Nie mam żadnych kontaktów z prezydentem. Nie wiem nic o jego sposobie spędzania czasu. Ale na pewno, nawet gdybym miał jakąś wiedzę, nie dzieliłbym się z nią publicznie. Nie stawiałbym też żadnych pytań.

Ale poseł pana klubu Janusz Palikot też nie ma kontaktów z prezydentem i jednak posunął się do takiej insynuacji, bo mówi, że są plotki. Plotki wystarczą?
Nie, takie insynuacje są niedopuszczalne w przypadku głowy państwa. Stawianie na forum publicznym tego typu pytań bardzo obniża kulturę życia politycznego w Polsce. Poza tym osłabia autorytet państwa. Chyba że pan poseł Janusz Palikot ma jakieś przesłanki poza plotkami i marnym wyglądem pana prezydenta. Musiałby je jednak ujawnić, a nie zrobił tego.

Jak zatem świadczą te pytania o samym Palikocie?
Nie chcę publicznie oceniać kolegi. Powiem mu, co o tym myślę, w cztery oczy. Publicznie mogę tylko przypomnieć, że ekshibicjonizm służący zwróceniu uwagi mediów na siebie nie jest dobrym drogowskazem politycznym.

To jest jednak poseł Platformy Obywatelskiej. Pojawia się więc pytanie: czy PO taki styl akceptuje?
Tak na pewno nie jest, bo widzę, jaką konsternację w kierownictwie i szeregach zwykłych posłów wywołują kolejne wystąpienia Palikota. Wszyscy zdają sobie sprawę, że ekscentryzm tego posła wystawia na trudną próbę jego kolegów z PO. Osobiście jest mi bardzo przykro i przepraszam pana prezydenta za całą sytuację. Prezydium klubu z pewnością zajmie się to sprawą. Zastanowimy się, czy takie zachowania posła Palikota nie podważają autorytetu całej Platformy.

A pana zdaniem podważają?
Ważnym elementem wizerunku nowego rządu jest styl zrywający z kłótniami i polityką na poziomie magla, dlatego wystąpienia posła Palikota są dla nas bardzo szkodliwe.

To jakie konsekwencje powinny spotkać Palikota?
Zobaczymy. Ja uważałem, że już za swoje poprzednie wystąpienia, choćby te o wykańczaniu Radia Maryja, nie powinien był zostać szefem komisji Przyjazne Państwo, bo to czyni z niego ważnego reprezentanta PO na bardzo istotnym dla nas polu działania. Nie chciałbym jednak zastępować rzecznika dyscypliny.



















p



Jarosław Gowin jest wiceszefem klubu Platformy Obywatelskiej