Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceszef ABW uratowany przed aresztem

22 maja 2008, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiceszef ABW Grzegorz Ocieczek pokazywał mi tajne stenogramy - zeznał zatrzymany za korupcję minister sportu z rządu PiS, Tomasz Lipiec. Śledczy chcieli zatrzymać Ocieczka. Nie pozwoliła na to szefowa warszawskiej prokuratury okręgowej Elżbieta Janicka. Tak wynika z notatek prokuratorskich - podaje Radio ZET.

"Jeśli zatrzymacie Lipca przed wyborami, mimo zakazu, to was puknę" - tak, według informatora dziennika.pl, sześć dni przed wyborami w 2007 roku, powiedziała śledczemu badającemu sprawę korupcji w resorcie sportu prokurator Janicka. Zdaniem naszego informatora, taki zakaz wydała po konsultacjach z wysoko postawionymi politykami PiS. Minister sportu trafił do aresztu po wyborach. Ale to nie wszystkie zagadkowe działania szefowej prokuratury.

Z notatki, na którą powołuje się Radio ZET, wynika bowiem, że Elżbieta Janicka zlekceważyła zeznania Tomasza Lipca i uchroniła wiceszefa ABW przed więzieniem. Sprawę dokładnie opisał w paździeniku 2007 roku prokurator Cezary Przasnek, ówczesny naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej.

Jak zanotował śledczy, Janicka przekazywała Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu ważne informacje, dotyczące Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

O podejrzanych kontaktach z wiceszefem ABW Grzegorzem Ocieczkiem opowiedział zatrzymany tuż po październikowych wyborach minister Tomasz Lipiec. Z jego zeznań wynikało, że Ocieczek informował go o antykorupcyjnych działaniach ABW w resorcie i pokazywał nawet stenogramy z założonych podsłuchów. Prokurator Przasnek chciał zatrzymać Ocieczka i postawić mu zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej. Na przeszkodzie stanęła mu jednak Elżbieta Janicka - twierdzi Radio ZET.

Sprawę trzeba było rozegrać szybko, bo Ocieczek miał dostać nominację prokuratorską, a wtedy śledczy musieliby najpierw wystąpić o uchylenie mu immunitetu. Ale szefowa prokuratury okręgowej zbagatelizowała sprawę i stwierdziła, że zeznania Lipca to zwykłe... pomówienie. Jak podaje Radio ZET, zabroniła też pokazywania tych zeznań swojemu zastępcy i szefowej Prokuratury Apelacyjnej, której podlegała.

Autor notatki, prokurator Cezary Przasnek, opisywał, że został wezwany do gabinetu Janickiej, gdzie czekał już wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernest Bejda. Według prokuratora Przasnka, Bejda dostał zeznania Lipca i - co za tym idzie - wtajemniczono go w szczegóły operacji ABW w resorcie sportu.

Notatka trafiła do sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków. Prokuratorów prowadzących sprawę Lipca posłowie przesłuchają w poniedziałek. Na 6 czerwca chcą wezwać Elżbietę Janicką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj