"Rafał Trzaskowski zaliczył dziś największą wpadkę w swojej kampanii. Twierdzi, że Sejm poprzedniej kadencji nie obniżył wieku emerytalnego (a obniżył, i to przy sprzeciwie samego Trzaskowskiego)" - napisał na Twitterze Wojciech Szacki z Polityki Insight.
Chodzi o sytuację z Sorkwit na Mazurach. Był tam pytany przez dziennikarkę TVP Olsztyn o jego stanowisko w sprawie wieku emerytalnego, ponieważ "4 lata temu jako poseł głosował przeciwko obniżeniu tego wieku". " - powiedział Trzaskowski i powiedział, że . Później, po rozmowie ze sztabowcami, powiedział, że chce skorygować swoją wypowiedź dotyczącą wieku emerytalnego, bo dzisiaj trzeba korygować wszystko. 4 lata temu byłem posłem, i to bardzo dumnym, ale nie głosowaliśmy wtedy podwyższenia, ani obniżenia wieku emerytalnego - powiedział Trzaskowski.
Tymczasem, jak wynika z sejmowego druku, podczas głosowania nad "sprawozdaniem Komisji o przedstawionym przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekcie ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw", Rafał Trzaskowski, jak i 116 innych posłów PO głosował przeciw temu projektowi.
Sam kandydat przyznał na kolejnym spotkaniu, że faktycznie się pomylił, jednak potrafi wyciągnąć z tego wnioski. A przy okazji dogryzł swojemu głównemu rywalowi - przyznał. - stwierdził Trzaskowski.
- pytał- dodał kandydat KO.