Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarzasty: Nie wstydzimy się za Biedronia i nie będziemy przepraszać jak za Ogórek

30 czerwca 2020, 19:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty
<p>Robert Biedroń i Włodzimierz Czarzasty</p>/PAP
Za Roberta Biedronia się nie wstydzimy i za niego nigdy nie będziemy przepraszać, jak przepraszaliśmy w 2015 r. za Magdalenę Ogórek - powiedział szef SLD, wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Zaznaczył, że bierze na siebie odpowiedzialność za wynik kandydata Lewicy na prezydenta.

Według danych PKW z 100 proc. obwodów głosowania Robert Biedroń uzyskał 2,22 proc. W drugiej turze wyborów 12 lipca spotkają się ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda, który w niedzielnym głosowaniu uzyskał 43,5 proc. głosów i kandydat KO Rafał Trzaskowski, który zdobył 30,46 proc. głosów.

Czarzasty odniósł się do wyników wyborów na wtorkowej sesji Q&A na swoim profilu na Facebooku. Ocenił, że pierwszym błędem było to, że Lewica długo nie informowała, kto będzie jej kandydatem na urząd prezydenta.  - mówił.

 - ocenił i dodał, że w głowach wielu polityków było to błędne założenie.

Przyznał, że teza o polaryzacji sceny politycznej nie do końca się potwierdza, bo - jak mówił - kandydat Konfederacji Krzysztof Bosak utrzymał swój elektorat.

Podkreślił, że w Lewicy jest krytyczne podejście do wyniku Biedronia.  - mówił.

Dodał, że wśród tematów do analizy jest to, że milion wyborców Lewicy zagłosowało w niedzielę na kandydata Koalicji Obywatelskiej, a pół miliona na kandydata niezależnego Szymona Hołownię (który zdobył 13,87 proc. głosów i zajął trzecie miejsce) i w związku tym będą także przeprowadzone badania.

Czarzasty mówił także, że dziwią go porównania wyniku Roberta Biedronia i popieranej początkowo przez SLD w wyborach 2015 roku Magdaleny Ogórek, która otrzymała wówczas 2,38 proc. poparcia.  - mówił.

 - stwierdził Czarzasty

Jak ocenił, "po tej haniebnej bzdurze, którą zrobiliśmy z Magdaleną Ogórek, wypadliśmy z Sejmu". "A przypomnę wszystkim tym, którzy dzisiaj łatwo o tym zapomnieli, dzięki Biedroniowi między innymi, że myśmy do tego Sejmu wrócili" - podkreślał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj