W pierwszej kolejności to jest próba jeszcze pozyskania paru głosów z tych środowisk. Myślę, że mało skuteczna, bo w ogóle wszystko, co się dzieje już w ostatnich dwóch, trzech dniach przed wyborami, raczej nie działa, jedynie jakieś bardzo aferalne kwestie mogą zmienić jeszcze trendy. Natomiast takie propozycje polityczne, które są formułowane na dwa czy trzy dni przed wyborami, to wszyscy wiedzą, że to chodzi tylko o gesty, o to, że może ktoś się jeszcze da złapać – stwierdził były prezydent.

Reklama

Kwaśniewski był pytany co się będzie działo, gdy wygra Duda, a co, gdy wygra Trzaskowski.

Wygrana Trzaskowskiego to według Kwaśniewskiego przywrócenie "nieco równowagi". To nie będzie jeszcze taka wymarzona równowaga polityczna, którą zapisywaliśmy w konstytucji w dużej mierze, która opiera się właśnie na dialogu, na koncyliacji, ale oczywiście prezydent, który nie jest z PiS, daje gwarancję, że będzie musiał być ten dialog, bo będzie trzeba jakoś ze sobą współpracować, że te najbardziej radykalne pomysły PiS nie będą miały szansy realizacji - mówił były prezydent w TOK FM.

Na pewno ta współpraca będzie chropawa, na pewno nie będzie łatwa, bo (...) przegrany będzie miał kłopot z przyjęciem wyniku do wiadomości, ale jestem przekonany, że wybór Trzaskowskiego to jest jednak powrót Polski na te tory równowagi politycznej i dialogu (...) – dodał.

Wygrana Dudy budzi w byłym prezydencie niepokój.

Obawiam się, że to nie będzie inny Andrzej Duda, czyli taki, który nagle stwierdzi, że w drugiej kadencji może być już niezależny i może szukać porozumienia z innymi środowiskami, tylko to będzie czas na realizację bardzo radykalnych idei PiS, Jarosława Kaczyńskiego - zaznaczył w TOK FM

Prezes PiS dużo czasu przed sobą już nie ma. Jest człowiekiem w swoich latach, więc sądzę, że z jego strony będzie chęć, aby na własne oczy jeszcze zobaczyć te wszystkie zmiany. A to może oznaczać dokończenie uzależniania wymiaru sprawiedliwości, (...) ograniczenie wolności mediów, bardzo radykalne działania w stosunku do opozycji, aby ją ostatecznie zmarginalizować i rozbić. To może oznaczać również, że Polska dalej będzie obsuwać się w swoim znaczeniu w Unii Europejskiej – ocenił w TOK FM były prezydent.

Jeśli wybory wygra Duda - "to będzie dalej władza PiS, tylko bardziej radykalna i działająca szybciej, zdecydowaniej niż w ostatnich latach". Więc to jest scenariusz w moim przekonaniu fatalny, ale przecież niewykluczony, bo faworytem tych wyborów pozostaje urzędujący prezydent - tłumaczył Kwaśniewski.