Dziennik Gazeta Prawana logo

Speckomisja nie ma zabezpieczonych komputerów

5 lipca 2008, 17:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Od pół roku posiedzenia sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych nie mogą być protokołowane. Powód? Używane przez komisję komputery nie mają wydawanych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego certyfikatów bezpieczeństwa. Jeśli któryś z członków komisji chce się zapoznać z przebiegiem posiedzenia, musi - minuta po minucie - odsłuchać nagranie - dowiedziało się TVP Info.

"Fakt, że od pół roku Sejm nie jest w stanie zadbać o jedną z najistotniejszych komisji, jest co najmniej zastanawiający. Nie chcę nic sugerować, ale do niedawna w speckomisji nie zasiadali posłowie PiS i to właśnie w tym okresie nie powstawały stenogramy z posiedzeń" - mówi TVP Info zauważa Jarosław Zieliński, nowy szef komisji z PiS.

Posiedzenia komisji do spraw specsłużb są tajne. Jej członkowie muszą otrzymać poświadczenia bezpieczeństwa, uprawniające do zapoznawania się z informacjami niejawnymi. Sala posiedzeń jest specjalnie zabezpieczona, także komputery, na których spisywane są stenogramy powinny takie zabezpieczenia posiadać. Świadczą o nim certyfikaty bezpieczeństwa.

"Kancelaria Sejmu podjęła już odpowiednie kroki w celu przyznania certyfikatów. Jednak te procedury trochę trwają" - uspokaja rzecznik marszałka sejmu, Jerzy Smoliński.

Certyfikaty wydaje na ograniczony okres Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Ich ważność wygasła na początku roku. "Pracownicy sekretariatu komisji przestali wtedy pisać stenogramy z posiedzeń" - mówi poseł Jarosław Zieliński. "Co prawda wszystkie posiedzenia są nagrywane na taśmach, ale ich odsłuchiwanie jest dosyć uciążliwe" - dodaje.

"Stenogramy nigdy nie powstawały na bieżąco, niezależnie od tego, czy były certyfikaty bezpieczeństwa, czy nie" - uspokaja były szef komisji Janusz Zemke z lewicy. "Dopatrywanie się w sprawie tła politycznego jest śmieszne. Pracuję w tej komisji od kilkunastu lat i nieraz musiałem odsłuchiwać nagrania z posiedzeń na słuchawkach" - dodaje.

Sprawę bagatelizuje też Konstanty Miodowicz z PO, który do końca maja był w speckomisji zastępcą Zemkego. "Zgodnie z przepisami, protokół z prac komisji może przybrać różną formę. Niekoniecznie musi być to pisemny stenogram" - przekonuje.

Oczekując na certyfikaty, poseł Zieliński zlecił pracownikom sekretariatu Komisji do Spraw Służb Specjalnych sporządzanie stenogramów w kancelarii tajnej Sejmu. "Niestety jest ona dostępna tylko w niektórych godzinach, więc nadrabianie zaległości w stenogramach idzie raczej powoli" - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj