W niedzielę wieczorem w Jeleniej Górze dwóch policjantów interweniowało w miejskim autobusie wobec mężczyzny, który podróżował z dwiema córkami; do autobusu zabrał elektryczną hulajnogę. Kiedy pasażer z hulajnogą nie zastosował się do poleceń, aby wysiąść, funkcjonariusze - na oczach jego płaczących córek - siłą wyprowadzili go na zewnątrz, powalili na ziemię i skuli kajdankami. Według policji, mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Nagranie z interwencji trafiło do sieci. Poseł KO Robert Kropiwnicki ocenił na konferencji prasowej w Sejmie, że interwencja policjantów była brutalna i nieproporcjonalna do zagrożenia.

Reklama

To jest absolutnie niedopuszczalne i nieproporcjonalne zachowanie policji. To się wpisuje w dramatyczny serial brutalizacji polskiej policji i działań absolutnie liczących na bezkarność, na to, że będzie przyzwolenie na nadmiernie używanie siły przez Policję w stosunku do obywateli - powiedział Kropiwnicki. Według niego zdarzenie w Jeleniej Górze pokazuje jak bardzo polska Policja idzie na brutalność i na walkę z polskim społeczeństwem. Będziemy kategorycznie domagali się wyjaśnień od Komendanta Głównego Policji, żeby opisał całą tę sytuację i wyciągnął konsekwencje w stosunku do wszystkich funkcjonariuszy Policji, którzy zachowują się nieproporcjonalnie i nieadekwatnie do sytuacji - zapowiedział poseł. Podkreślił, że konstytucja wyraźnie wskazuje, że wolność obywatela jest jedną z najważniejszych wartości i jej ograniczanie musi być absolutnie proporcjonalne.

Poseł KO, b. szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz dodał, że Policja jest narzędziem państwa. To nie Policja ponosi odpowiedzialność za taką czy za inną zmianę, tę odpowiedzialność zawsze ponoszą rządzący. Ta Policja ma nad sobą przełożonych, to są ministrowie rządu PiS - podkreślił Sienkiewicz. Dodał, że przy konieczności zatrzymania rodzica, który opiekuje się małoletnimi dziećmi nie wolno ich narażać na szok i przerażenie. Naruszono najistotniejsze prawo dziecka, na oczach dzieci wyrządzono krzywdę ich ojcu, to są standardy absolutnie niedopuszczalne - powiedział Sienkiewicz.

Jak zauważył, Policja ma rozbudowane możliwości działania w takich sytuacjach, przede wszystkim chodzi o proces negocjacyjny i odpowiednie zaaranżowanie zatrzymania, tak by nie narażać dzieci. To, że nikt o tym nie pomyślał, że ten incydent był tak bezwzględnie zrealizowany świadczy o tym, że w Polsce jest przesuwana granica brutalności Policji od lat i takie incydenty będą się coraz częściej zdarzać. To jest kwestia polityki i przyzwolenia politycznych nadzorców Policji - zaznaczył poseł KO.

Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze w oświadczeniu w sprawie interwencji zamieszczonym na Facebooku podkreśliła, że "policjanci (...) zatrzymali 35-letniego jeleniogórzanina podejrzanego o znieważenie funkcjonariuszy oraz o zmuszanie ich groźbą do odstąpienia od czynności prawnych". Jak zaznaczono, "mężczyzna poszukiwany był do ustalenia miejsca pobytu przez Prokuraturę Rejonową w Jeleniej Górze". Jeleniogórska KMP podała, że w niedzielę, około godziny 21. do oficera dyżurnego Komendy Miejskiej Policji zwrócił się kierowca autobusu komunikacji miejskiej o podjęcie interwencji wobec pasażera, który próbował przewieźć hulajnogę elektryczną, co jest niezgodne z regulaminem przewoźnika. Policja potwierdziła, że mężczyzna przebywał w autobusie z trójką nieletnich w wieku 8 i 14 lat (starszej córce towarzyszyła koleżanka, jej rówieśniczka). "Od mężczyzny wyraźnie było czuć zapach alkoholu” – podkreśliła policja.