Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia Beata Morawiec oskarżona o przyjęcie łapówki. "Atak polityczny"

16 września 2020, 07:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sędzia Beata Morawiec, były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński oraz były prezes TK, były przewodniczący PKW oraz były rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll
<p>Sędzia Beata Morawiec, były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński oraz były prezes TK, były przewodniczący PKW oraz były rzecznik praw obywatelskich Andrzej Zoll</p>/PAP Archiwalny
Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej – tak sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie Beata Morawiec skomentowała dla PAP wniosek PK o odebranie jej immunitetu sędziowskiego oraz zamiary postawienia zarzutów.

We wtorek Prokuratura Krajowa poinformowała o skierowaniu do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wniosku o odebranie immunitetu sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie Beacie Morawiec. Prokuratura chce postawić sędzi zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Beata Morawiec (zgodziła się na podanie nazwiska, ponieważ – jak podkreśliła – nie jest przestępcą) komentując sprawę powiedziała PAP, że "takiego steku bzdur nie czytała" i zaznaczyła, że o planach prokuratury dowiedziała się we wtorek późno wieczorem właśnie z donosów medialnych, najpierw z portalu wpolityce.pl.

Jak podkreśliła, trudno jest jej merytorycznie ustosunkowywać się do zarzutów, których nie widziała, które jej zdaniem są "jakąś totalną paranoją" i są "wyssane z palca".

Zaznaczyła też, że w podobnej sytuacji jest wielu innych sędziów w Polsce. - – mówiła i dodała, że na podstawie wyssanych z palca argumentów kieruje się wnioski do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która nie jest sądem.

-– powiedziała Morawiec i oceniła, że trzeba było się bardzo postarać, by znaleźć na nią "haka wyssanego z palca".

Według niej chodzi o to, żeby sprawić, by "środowisko było cicho", ponieważ – jak powiedziała – "zbliżamy się do kolejnego etapu zmian w wymiarze sprawiedliwości zapowiadanego przez ministerstwo".

Sędzia podkreśliła też, że jest jej przykro z powodu "zadziwiających" donosów medialnych.

Prokuratura Krajowa poinformowała we wtorek, że zgodnie z ustaleniami śledczych, Morawiec przyjęła wynagrodzenie za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała i nie miała wykonać, a zawarta przez nią umowa miała charakter fikcyjny i służyła ukryciu wyprowadzenia środków Skarbu Państwa.

"Ujawnienie przestępstwa jest konsekwencją szeroko zakrojonego śledztwa w sprawie afery korupcyjnej w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie" - podał dział prasowy PK.

Czytamy też m.in., że skład orzekający pod przewodnictwem sędzi wydał korzystny wyrok dla oskarżonego o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony, Marka B. Według ustaleń prokuratorów wcześniej, przed wydaniem tego wyroku, B. skontaktował się z sędzią i uzyskał od niej zapewnienie, że rozstrzygnięcie sądu będzie dla niego pomyślne.

"W rezultacie skład sędziowski pod przewodnictwem Beaty M. warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego, a on sam – jak wynika z zeznań świadków – opowiadał, że . W zamian Marek B. przekazał sędzi telefon komórkowy" – podała PK.

Stowarzyszenie Sędziów Themis: Sędzia Morawiec przedmiotem ataku

Sędzia Beata Morawiec stała się przedmiotem ataku - oświadczyło Stowarzyszenie Sędziów Themis, którego Morawiec jest prezesem. Oświadczenie opublikowano po informacji o skierowaniu do Sądu Najwyższego przez prokuraturę wniosku o zgodę na pociągnięcie sędzi do odpowiedzialności karnej. 

"Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis oświadcza, że sędziowie podejmując walkę o praworządne państwo, spodziewali się, iż władza wykorzysta wszystkie dostępne środki, aby ich zdyskredytować i wyeliminować z życia publicznego" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie Themis.

Według stowarzyszenia we wtorek doszło do "zaplanowanej akcji", do której "przystąpił jeden z portali internetowych powołując się na źródła w Prokuraturze Krajowej". Przedmiotem ataku - podkreśliło - stała się sędzia Beata Morawiec.

"Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis oświadcza również, że mimo tak desperackich i oszczerczych kroków podejmowanych przez upolitycznione organy ścigania, nie zaprzestaniemy działalności na rzecz obywateli w walce o praworządność i będziemy bronić dobrego imienia sędziów" - napisano w oświadczeniu.

W rozmowie z portalem Wyborcza.pl sędzia Morawiec powiedziała, że nic nie wiedziała na temat wniosku o uchylenie jej immunitetu. O sprawie, jak podano na portalu, dowiedziała się z mediów. - - skomentowała doniesienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj