Dziennik Gazeta Prawana logo

Kamiński: Kłamie Tusk albo Sikorski

1 sierpnia 2008, 01:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamiński Kłamie albo Tusk albo Sikorski
Kamiński Kłamie albo Tusk albo Sikorski/Inne
Czy premier zakazał szefowi MSZ spotkać się z Lechem Kaczyńskim następnego dnia po tym, jak DZIENNIK opisał kulisy negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej? Kancelaria Prezydenta twierdzi, że Radosław Sikorski sam poprosił o spotkanie, chcąc załagodzić spór, ale potem odwołał prośbę, wyjaśniając, że to Donald Tusk nie zgodził się na jego wizytę. Premier zaprzecza, by wydawał ministrowi jakieś zakazy.

18 lipca to nieprzypadkowy dzień. Właśnie wtedy DZIENNIK opublikował zapis konfrontacji między Lechem Kaczyńskim a szefem MSZ w sprawie tarczy antyrakietowej. Artykuł pokazał niemal wojenne relacje na linii rząd - Pałac Prezydencki. Pytany przez dziennikarzy o ten dzień premier Tusk w środę stwierdził stanowczo: "Ja nie wydawałem zakazu ministrowi Sikorskiemu. W ogóle nie pracuję metodą zakazów, jeśli ktoś czuje do kogoś miętę, może się spotykać i ja nie mam tutaj żadnej osobistej potrzeby, żeby to utrudniać".

Czy w takim razie Kancelaria Prezydenta mówi nieprawdę?

"Byłem świadkiem tych rozmów, minister Łopiński usłyszał od ministra Sikorskiego, że nie ma zgody premiera na spotkanie" - komentuje prezydencki minister Michał Kamiński. I dodaje: "Słowa premiera oznaczają, że albo minister Sikorski oszukał ministra Łopińskiego, ale byłoby to dziwne, bo sam minister Sikorski prosił o to spotkanie, albo nieprawdę mówi pan premier".

Sikorski jest na razie na urlopie i milczy. Jego rzecznik Piotr Paszkowski nie wykluczył w rozmowie z nami, że minister mógł się powołać na zakaz premiera. "Nie wiem. Nie znam takich szczegółów. Musiałbym sprawdzić" - mówi.

Paszkowski tłumaczy, że pewnie premier nie odnosił się do konkretnego spotkania. "Premier mówił raczej ogólnie, o tym, że nie ma żadnej jego dyspozycji, aby minister Sikorski powstrzymywał się od spotkań z panem prezydentem. W takim duchu utrzymana jest ta wypowiedź. Nie odnosi się do jednostkowego zdarzenia" - interpretuje rzecznik MSZ.

A więc nie ma ogólnego zakazu premiera, ale 18 lipca premier rzeczywiście nie pozwolił ministrowi na spotkanie z prezydentem? - dopytuje DZIENNIK. "Nie wiem. Nie znam takich szczegółów. Ale naprawdę deklaracja premiera załatwia sprawę" - ucina Paszkowski.

Współpracownicy Donalda Tuska również zasłaniają się nieznajomością sprawy. "Nie znam tej rozmowy, nie interesuje mnie. Wiem, że jeśli pan premier mówi, że nie wydawał polecenia, to znaczy, że nie wydawał. Pan premier nie kłamie" - zapewnia szef kancelarii Donalda Tuska Tomasz Arabski. "Ufam premierowi" - odpowiadał też wczoraj na pytania w tej sprawie szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj