"Sprawa jest wciąż otwarta. Zaproponowane zmiany są zbyt płytkie, żeby można mówić o akceptacji dla tego projektu. One nas po prostu nie satysfakcjonują" - stwierdził szef klubu parlamentarnego Platformy, Zbigniew Chlebowski.

Reklama

"Gazeta Wyborcza" przedstawiła dziś założenia reformy KRUS, przygotowane przez ministra rolnictwa, Marka Sawickiego. Według projektu, wyższe składki na emeryturę płaciliby jedynie właściciele gospodarstw większych niż 50 hektarów. Pozostali rolnicy, bez względu na uzyskiwane dochody, płaciliby nadal 64-złotową składkę.

>>>Przeczytaj więcej o reformie KRUS autorstwa PSL

Szef klubu PO stwierdził, że nie rozumie, dlaczego przyjęto takie rozgraniczenie. "Dlaczego gospodarstwa powyżej 50 hektarów? A może powyżej 20?" - pytał. Jego zdaniem, zmiany te obejmą zbyt małą grupę rolników - zaledwie kilka tysięcy osób. "To żadna zmiana" - podkreślił.

Zdaniem szefa klubu PO, projekt wymaga wielu poprawek. "To, co w tej reformie musi się znaleźć, to wyrzucenie z systemu ubezpieczeń rolniczych tych wszystkich, którzy prowadzą działalność gospodarczą" - zaznaczył. Jak podkreślił, nie może być tak, że przedsiębiorca "ucieka" ze swoimi ubezpieczeniami do systemu ubezpieczeń rolniczych.

Chlebowski przyznał jednak, że projekt nie powinien trafić do kosza. "To jest pierwszy projekt jakichkolwiek zmian w KRUS, od momentu, kiedy ta instytucja w Polsce powstała. Mimo że jestem mocno niezadowolony z tego projektu, to podziwiam ministra Sawickiego, że podjął ten trud" - zastrzegł dyplomatycznie.

Innego zdania jest wicepremier Waldemar Pawlak - zadowolony z projektu ministra rolnictwa. "Nie sądzę, żeby PO odrzuciła ten projekt, bo zostało to uzgodnione na spotkaniu z panem premierem, że w tej wersji projekt będzie realizowany" - zapewnił Pawlak.