Zapytany w sobotę w Radiu Zet, czy po zakończeniu współpracy z ugrupowaniem Pawła Kukiza nowym rozdziałem będzie ruch Polska 2050 Szymona Hołowni, Zgorzelski odpowiedział, że takie rozmowy się odbywają. Nie rozmawiamy o tym, żeby tworzyć jakiś projekt polityczny, bo to jest jeszcze za daleko, ale są to rozmowy o charakterze taktycznym, można powiedzieć - rozpoznawczym, o pozycjonowaniu się różnych ugrupowań na scenie politycznej - powiedział. Zgorzelski dopytywany, czy Koalicja Polska będzie forpocztą Hołowni w Sejmie, odparł, że PSL nie musi być niczyją forpocztą, bo jest partią, która jest na scenie politycznej 125 lat. Pan Szymon Hołownia jest życzliwie przez nas postrzegany - powiedział.

Reklama

Jak dodał, Hołownia z pewnością także zdaje sobie sprawę, że długo nie można robić polityki będąc poza Sejmem, więc stąd pewnie są jego zabiegi o to, żeby poszerzyć swój wachlarz obecności w parlamencie z jednej posłanki, skądinąd bardzo kompetentnej, merytorycznej, z którą mamy bardzo dobre relacje, ale za pomocą filmików w internecie czy poprzez jedną posłankę nie da się robić poważnej polityki. Posłanką, która niedawno rozpoczęła współpracę z ruchem Hołowni jest Hanna Gill-Piątek, wcześniej związana z Wiosną Roberta Biedronia. Zawsze towarzyszy takiemu ruchowi, jak Szymon Hołownia, powiew nowości, jest większy pakiet zaufania społecznego, ale też pamiętajmy, że do wyborów terminowych są trzy lata i może się okazać, że na pół roku przed wyborami wyskoczą jacyś youtuberzy, którzy zamieszają ludziom w głowie, szczególnie młodych, schowają do kąta Konfederację i Szymona Hołownię - powiedział.

Sam Hołownia mówił w piątek w TVN 24, że nie zamierza tworzyć koalicji, ani "zawierać jakichś sojuszy" z PSL. Wyraził jednocześnie gotowość do współpracy we wspólnych tematach.

Zgorzelski odniósł się także do sprawy współtworzonego przez PSL szerszego porozumienia z innymi podmiotami. Zapowiedzi o śmierci Koalicji Polskiej są przedwczesne i nieuprawnione, bowiem czas pokaże, że do końca roku kolejne podmioty będą dołączały do Koalicji Polskiej - zapowiedział. To, że Paweł Kukiz opuścił Koalicję Polską, to nic nie znaczy. To znaczy tylko tyle, że otwiera się przestrzeń dla innych - dodał. Polityk mówił także o nowym otwarciu programowym na początku przyszłego roku, które ma być mocno osadzone w przestrzeni centroprawicowej, chadeckiej i konserwatywnej.

Pytany, czy wówczas ktoś do nich dołączy, Zgorzelski odpowiedział, że będą dołączały kolejne podmioty. Jest taka sekwencja tygodniowa - co tydzień będzie dołączał kolejny podmiot - zapowiedział. Będą to stowarzyszenia, organizacje polityczne działające poza Sejmem, ale też nie wykluczamy pewnych przyłączeń z Sejmu, ale to wszystko przed nami - dodał. Zgorzelski poinformował, że nowe otwarcie programowe będzie skierowane do ludzi aktywnych, pracujących, także dla młodych, dla których ważne są m.in. sprawy klimatu.

Zgorzelski: To co robi Morawiecki z Orbanem jest na pograniczu zdrady stanu

Wicemarszałek wyjaśnił też na antenie Radia ZET, że PSL wyciągnęło rękę do premiera. Przedstawiliśmy ofertę Mateuszowi Morawieckiemu, żeby teraz nie jechał i nie robił z siebie wielkiej europejskiej beki, bo wszyscy będą się śmiali. Jedzie teraz wetować budżet marzeń – mówi wicemarszałek Zgorzelski. - Żeby nie robił z siebie pośmiewiska to zaproponowaliśmy, by nie musiał być zakładnikiem 18 posłów Zbigniewa Ziobro, że my z naszymi posłami przy ratyfikacji Funduszu Odbudowy poprzemy ją - dodaje. To wszystko, co dzisiaj robi premier Morawiecki z Orbanem jest na pograniczu zdrady stanu – zauważył.

Weto jest super-narzędziem do uprawiania polityki w wymiarze unijnym pod warunkiem, że o nim się mówi, ale nigdy nie wolno go użyć. Jak się go użyje to na używającego tego weta wylewa się wiadro pomyj, obciąża się go o wszystkie plagi świata – zauważył Zgorzelski. – Jeżeli to weto nie będzie użyte to musi być jakaś koneksja na rzecz tych, którzy tego weta chcieli użyć i pewnie na jakimś kompromisie to się zakończy – podsumował