Kempa dodała, że w dobie pandemii nie można destabilizować pracy rządu, bo "najważniejsze jest zdrowie i życie Polaków".

Reklama

Solidarna Polska w rządzie dla "stołków"?

Pozostanie Solidarnej Polski w koalicji rządzącej jest związane ze „stołkami”?

Jeśli chodzi o funkcje – dzisiaj się je ma, jutro można nie mieć. To kwestia chwili. Ktoś funkcje musi sprawować i koalicja ma w tej kwestii umowę. Gdyby o stołki chodziło, to nie byłoby w ogóle dyskusji nt. zagrożenia suwerenności kraju w kwestii praworządności – skomentowała europosłanka w Radiu ZET.

Szanuję opinię publiczną, ale nie do końca czasami to jest opinia publiczna tylko pobożne życzenie opozycji. Niech sobie przypomną, jakie oni mieli stołki i w jaki sposób je rozdawali. Wtedy porozmawiamy – dodała.

Unia zła? Kempa zrezygnuje z mandatu?

Pytana o to, dlaczego nie zrezygnuje z mandatu europosłanki, skoro UE jest taka zła i chce zabrać Polsce suwerenność, Beata Kempa odpowiedziała: Z całym szacunkiem, ale umowę mam z moimi wyborcami - ponad 200 tys - i zobowiązałam się, że będę bronić interesu Polski.

Eurodeputowana z Solidarnej Polski podkreśla, że ona wcale nie narzeka na Unię Europejską. Zawsze mówiłam, że to, co jest największą wartością dodaną, oprócz możliwości współpracy gospodarczej, swobody wymiany osób, towarów, jest to, że nie ma wojny – tłumaczy Kempa.

Pytana o to, czy zaszczepi się przeciwko koronawirusowi, Beata Kempa wyjaśnila, że musi najpierw zapytać lekarza, bo jest już w "słusznym wieku" - Jeśli będę miała takie orzeczenie, to przyjmę szczepienie. Szczepiłam swoje dzieci, sama jestem zaszczepiona, rodzice mnie zaszczepili – skomentowała.