Na ławie oskarżonych w tej sprawie zasiadł Grzegorz K., który w 2011 r. był pełnomocnikiem finansowym Komitetu Wyborczego Wyborców Rafała Dutkiewicza, oraz Jarosław B. - były dyrektor ds. organizacyjnych i kadrowych wrocławskiego magistratu.

Reklama

Kampania wyborcza Dutkiewicza

Po raz pierwszy informacje o nieprawidłowościach przy kampanii wyborczej komitetu Dutkiewicza pojawiły się w październiku 2012 r. w związku z wypowiedziami Tomasza G., ówczesnego prezesa firmy Dynamicom. Poinformował on media, że brał udział w finansowaniu kampanii prowadzonej przez ten komitet i m.in. opłacił dystrybucję ulotek wyborczych kilku kandydatów, którzy z listy tego komitetu startowali do Senatu.

Według ustaleń prokuratorskiego śledztwa, podczas kampanii wyborczej w 2011 r. zlecono wydrukowanie i kolportaż 450 tys. ulotek wyborczych KWW Rafała Dutkiewicza. Ponad 21 tys. zł za kolportaż zapłaciła firma Dynamicom, co jest niezgodne z prawem, ponieważ pieniądze na kampanię wyborczą mogą przekazywać jedynie osoby fizyczne.

W lutym ubiegłego roku wrocławski sąd uznała Grzegorza K. winnym m.in. tego, że pełniąc funkcję pełnomocnika finansowego Komitetu Wyborczego Wyborców Rafała Dutkiewicza, przyjął korzyść majątkową w postaci usługi kolportażu 450 tys. sztuk ulotek wyborczych. B. zaś został uznany winnym m.in. udzielenie korzyści majątkowej KWW Rafał Dutkiewicza w postaci organizacji i koordynacji tego kolportażu.

Sąd skazał wówczas K. karę grzywny w wysokości 30 tys. zł grzywny i orzekł wobec niego zakaz zajmowania stanowisk związanych z dysponowaniem pieniędzmi w związku z wyborami. Jarosław B. został skazany na 20 tys. zł grzywny.

W środę w tej sprawie zapadł wyrok w procesie apelacyjnym. Jak przekazano w czwartek PAP w biurze prasowym Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sąd apelacyjny podtrzymał wyrok z pierwszej instancji w zakresie orzeczonej kary grzywny dla obu oskarżonych. Sąd uchylił przy tym orzeczony w pierwszej instancji wobec K. zakaz zajmowania stanowisk związanych z dysponowaniem pieniędzmi w związku z wyborami. Wyrok jest prawomocny.

Po raz pierwszy śledztwo ws. nieprawidłowości finansowych, do których miało dojść w 2011 r. w czasie kampanii wyborczej komitetu Dutkiewicza, wszczęła w listopadzie 2012 r. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Śledczy zajęli się sprawą po informacjach przekazanych przez CBA.

Później śledztwo przekazano Prokuraturze Okręgowej w Opolu, która umorzyła je w październiku 2013 r. W lutym 2014 r. opolska prokuratura ponownie zajęła się sprawą. Jak mówiła wówczas PAP rzeczniczka tej prokuratury Lidia Sieradzka, śledztwo zostało wznowione, ponieważ w sprawie pojawiły się nowe okoliczności, które wymagają zweryfikowania.

W 2011 r. Komitet Wyborczy Wyborców Rafała Dutkiewicza chciał wprowadzić do Senatu siedmiu kandydatów z Wrocławia i Dolnego Śląska. Ostatecznie wprowadził jedynie Jarosława Obremskiego, ówczesnego wiceprezydenta Wrocławia, a obecnie wojewodę dolnośląskiego.

O problemach z firmą Dynamicom Dutkiewicz pierwszy raz poinformował media 2 października 2012 r. przy okazji odwołania wiceprezydenta Michała Janickiego z funkcji zastępcy. Jako główny powód podał brak nadzoru nad rozliczeniami dwóch imprez na stadionie miejskim. Chodziło o koncert zespołu Queen z 7 lipca i turniej piłkarski Polish Masters, który się odbył 21-22 lipca 2012 r. Według Dutkiewicza dwie firmy, które na zlecenie miasta przygotowywały imprezy, nie rozliczyły się z przekazanych im 14 mln zł.