Ten film to test na inteligencję wyznawców PiS. Jeśli się pokazuje filmik, na którym samolot traci skrzydło, a załoga tego nie widzi, to to jest kpina - mówił w "Kropce nad i" na antenie TVN24 były szef MSZ, Radosław Sikorski. Rozumiem, że w ten sposób Macierewicz potwierdza swoje wcześniejsze tezy, że Rosja wypowiedziała nam wojnę. To oznacza - jak twierdzi, że z poważnej sprawy zrobiono cyrk.

Reklama

Sikorski: Macierewicz przekroczył kolejną barierę etyczną

Zdaniem Sikorskiego, samo pokazanie tego filmu to też kolejne przekroczenie bariery etycznej przez Macierewicza. Krzyków rozpaczy załogi nikt wcześniej nie publikował. Przekroczenie tej granicy to kolejna obrzydliwość - powiedział. Jednocześnie zastanawiał się, jak to jest, że, skoro słychać krzyki, to dlaczego nie słychać wybuchów.

Były marszałek Sejmu uważa także, że katastrofa smoleńska spełniła już swoją rolę, by zbudować silną bazę poparcia, a władzom chodzi tylko o to, by zrobić taki mętlik, żeby rozbroić minę, jaką są fałszywe oskarżenia o zamach i upierać się, że jest to wina Tuska albo moja.

Reklama

Sikorski był też pytany o wypowiedzi części rodzin katastrofy smoleńskiej, które krytykują Antoniego Macierewicza. Jak powiedział, to kłótnia w Tworkach o to, kto będzie Napoleonem.