Inne / Wojciech Grzedzinski
Reklama

Marszałek powiedział, że koalicja jest zdeterminowana, żeby raz na zawsze ustalić, czy w Polsce, w latach 2002-2005, Amerykanie nielegalnie przetrzymywali terrorystów. Bo w interesie Polski leży zbadanie sprawy i ewentualne przepytanie osób, które podejmowały decyzje, albo jednoznacznie twierdziły, że żadnych więzień nie było.

"Jeśli jest wystąpienie o zwolnienie z tajemnicy państwowej w jakimś konkretnym zakresie, tu chodzi tylko i wyłącznie o wiedzę związaną z ewentualnymi więzieniami CIA na terenie Polski, to w odniesieniu do aktualnych i byłych posłów decyzję podejmuje marszałek Sejmu, a w przypadku byłych i aktualnych ministrów - premier" - tłumaczył Komorowski w TVN24.

Istniała wątpliwość, kto powinien podejmować decyzję w sprawie zwolnienia z tajemnicy państwowej prezydentów. "Z ekspertyz wynika, że taką decyzję podejmuje premier, gdyż to on ponosi odpowiedzialność za całość państwa, w tym także za tajemnicę państwową" - wyjaśniał marszałek.

Z obowiązku przestrzegania tajemnicy państwowej premier Donald Tusk właśnie zwolnił wysokich urzędników rządów SLD i PiS - informuje "Gazeta Wyborcza". Prokurator chce przesłuchać m.in. Leszka Millera i Marka Belkę (SLD) oraz Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego (PiS). Zeznawać też będą: Marek Siwiec (były szef BBN), Jerzy Szmajdziński (były szef MON, SLD), Zbigniew Wassermann (koordynator służb specjalnych, PiS), Zbigniew Ziobro (były minister sprawiedliwości, PiS) i Janusz Kaczmarek (prokurator krajowy w rządzie PiS).

>>>W sprawie więzień CIA będą zeznawać także Amerykanie

Lista osób, które chce przesłuchać prokuratura, jest długa. Według "GW", prowadzący śledztwo chcą, by z tajemnicy zwolnić również byłych szefów Agencji Wywiadu - Zbigniewa Siemiątkowskiego (rząd SLD) i generała Zbigniewa Nowka (rząd PiS) oraz generała Marka Dukaczewskiego (były szef WSI). Tu jednak, jak podaje gazeta, decyzję mieliby podjąć szefowie służb specjalnych.

W sprawie tajnych więzień CIA zeznawał już Roman Giertych. Prokuratura ma też notatkę Agencji Wywiadu z 2006 roku, w której napisano, że w Kiejkutach istniała zarządzana przez Amerykanów stacja tranzytowa.

Informację o tajnych bazach ujawniła amerykańska gazeta "Washington Post". "Times" doniósł zaś, że w Polsce więzienie znajdowało się w ośrodku szkoleniowym polskiego wywiadu w Starych Kiejkutach (woj. warmińsko-mazurskie). Samoloty z przetrzymywanymi miały zaś lądować w Szymanach.