Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiedy publikacja raportu podkomisji smoleńskiej? Macierewicz zabrał głos

27 kwietnia 2021, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Antoni Macierewicz
Agencja Gazeta
Raport podkomisji smoleńskiej. Prace mają charakter edytorski, ale nie można wyznaczyć terminu jego publikacji – powiedział we wtorek przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz. Dodał, że na razie została zatwierdzona "filmowa wersja" raportu.

We wtorek sejmowa komisja obrony zebrała się na wniosek grupy posłów opozycji, by wysłuchać informacji MON i przewodniczącego podkomisji na temat efektów i kosztów funkcjonowania podkomisji powołanej do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Komisja nie przyjęła wniosku Czesława Mroczka (KO), by skierować do premiera dezyderat w sprawie wyznaczenia terminu przedstawienia raportu ministrowi obrony. Dotychczasowych kosztów działania podkomisji nie podano.

powiedział Macierewicz, który przedstawił na posiedzeniu fragmenty wcześniej pokazywanej prezentacji i powtórzył tezę o wybuchu. - dodał.

Pandemia pokrzyżowała plany 

Przyznał, że w ubiegłym roku wyrażał nadzieję, że raport zostanie opublikowany w ciągu kilku miesięcy, ale na przeszkodzie stanęły kolejne fale pandemii i niemożność zapoznania się przez wszystkich członków podkomisji, z których część mieszka za granicą, z tajnymi informacjami. Dodał, że członkowie podkomisji przed podpisaniem raportu muszą się z nim szczegółowo zapoznać. Dodał, że ten czas "został wykorzystany na doprecyzowanie bardzo wielu elementów" materiału zaprezentowanego w lipcu ubiegłego roku. – zapewnił.

Podważał ustalenia raportu komisji pod przewodnictwem Jerzego Millera z 2011 r. Powtórzył też zarzut, że badanie katastrofy zostało oddane stronie rosyjskiej, a ówczesne władze uniemożliwiały rzetelne badanie.

Były szef MON: Róbcie coś albo zamknijcie tę komisję

Były szef MON Tomasz Siemoniak zwrócił uwagę, że w lipcu ub.r. Macierewicz "przedstawił raport filmowy i nic się nie wydarzyło, tymczasem waga zarzutów powinna skłaniać rząd do działań". Pytał, czy przewodniczący podkomisji omawiał jej ustalenia z premierem i prezydentem, a także, dlaczego wobec poważnych oskarżeń wobec Rosji rząd PiS nie podejmuje działań, podczas gdy rząd Czech podjął wobec Rosji kroki z powodu podejrzeń dotyczących udziału rosyjskich agentów w zamachu, w którym zginęło dwóch obywateli Republiki Czeskiej.  – apelował.

Mroczek zwrócił uwagę, że komisja Millera, która zakończyła prace raportem, działała 15 miesięcy, tymczasem podkomisja działa 62 miesiące. Według Mroczka PiS neguje ustalenia komisji, która badała katastrofę, ponieważ "fakty i ustalenia tej komisji pozostają w sprzeczności z korzyściami politycznymi tego ugrupowania". "To, co jeszcze kila lat temu było groźne dla funkcjonowania państwa polskiego, w tej chwili jest już tylko śmieszne, powszechnie lekceważone" - dodał, zwracając uwagę, że część rodzin ofiar, związana z PiS, także domaga się rozliczenia podkomisji z efektów jej prac.

Zdaniem Macieja Laska, który wystąpił w imieniu wnioskodawców posiedzenia, "nie ma raportu i zapewne nigdy nie będzie, bo żaden profesjonalista się pod nim nie podpisze, jest za to podkomisja, która marnuje pieniądze, nawet rodziny ofiar domagają się audytu". Dodał, że podkomisja skupiała się na badaniu wybuchu, którego nikt nie słyszał ani nie widział, nie zarejestrowały go tez żadne urządzenia. Pytał też, kto zapłaci za drugi egzemplarz Tu-154, zniszczony przez ekspertów powołanych przez podkomisję.

Szef podkomisji ani MON nie przedstawili informacji o kosztach jej funkcjonowania. Według Macierewicza członkowie podkomisji "otrzymują pieniądze bardzo ograniczone, wyliczone według godzin pracy". "W stosunku do pieniędzy, jakie są wydawane na badanie katastrof na świecie, w stosunku do ich pracy, wysiłku, poświęcenia, to są rzeczy absolutnie drobne" – dodał.  – podkreślił, co potwierdził wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz.

Wiceszef MON poinformował, że minister obrony nie dostał jeszcze raportu. Dodał, że od lipca ub.r., kiedy zostało zaprezentowane filmowe sprawozdanie podkomisji o jej ustaleniach, "nie zaistniały dodatkowe fakty", a publikację raportu, który będzie liczyć kilka tysięcy stron, utrudnia pandemia. "Ale nie przyjmujecie argumentacji, po raz kolejny próbujecie wywołać polityczną awanturę" - zwracał się do wnioskodawców.

Podkomisja smoleńska

Podkomisja smoleńska została powołana w lutym 2016 r., przez Macierewicza, według którego instytucje państwowe badające ją wcześniej nie dopełniły obowiązków, a decyzje miały charakter polityczny. Od stycznia 2018 r. Macierewicz jest jej przewodniczącym.

Katastrofę z 10 kwietnia 2010 r., w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński, politycy i najwyżsi dowódcy wojska, badała w latach 2010-11 państwowa komisja pod przewodnictwem szefa MSWiA Jerzego Millera. Stwierdziła ona, że do katastrofy doszło wskutek zejścia poniżej dopuszczalnego minimum w warunkach słabej widzialności, zderzenie z drzewami prowadzące do stopniowego niszczenia konstrukcji. Podkreśliła, że nic nie potwierdza przypuszczenia o eksplozji. Stwierdziła niewłaściwe przygotowanie lotu i błędy po stronie rosyjskich kontrolerów, wystosowała kilkadziesiąt zaleceń, skierowanych do strony polskiej i rosyjskiej, wyraziła także zastrzeżenia do raportu rosyjskiej komisji, która badała katastrofę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj