Schetyna był pytany w Polsat News, czy prawdziwe są doniesienia medialne, z których wynika, że były lider PO "stoi za akcją zbierania podpisów" za odwołaniem Borysa Budki z funkcji przewodniczącego partii.

Reklama

W PO trwa dyskusja, debata, tylko ona nie zostanie przeprowadzona w Rzeszowie (podczas Rady Krajowej), bo to spotkanie będzie służyło czemuś innemu - odpowiedział Schetyna. Dopytywany o sprawę dalej, dodał: My zaczynamy jesienią; będą wybory na wszystkich szczeblach, od kół po zarządy regionalne. I to pytanie się naturalnie pojawia, czy będą także wybory przewodniczącego, bo kadencja trwa od dwóch do czterech lat. Ten temat jest w Platformie dyskutowany.

Lista za odwołaniem Borysa Budki?

O sprawę dotyczącej doniesień tygodnika "Wprost", że wśród mazowieckich działaczy zbierane są podpisy w sprawie odwołania Budki, był też pytany w poniedziałek prezydent Warszawy, wiceszef PO Rafał Trzaskowski w wywiadzie dla Wirtualnej Polski.

To bardzo mało wiarygodne źródło, opierające się na ploteczkach i złośliwościach. Nie ma żadnych list, poza tym kto miałby zbierać pod nimi podpisy? Czyje i kiedy? To scenariusz wyssany z palca. Wszystko po to, aby tworzyć wrażenie sensacji, jak choćby bzdurne historie o tym, że "nie podoba mi się bycie prezydentem Warszawy". A ja moją pracę bardzo lubię - podkreślił wówczas Trzaskowski.