Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk naradził się w sprawie terroru talibów

7 lutego 2009, 19:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Groźby talibów utrzymujących, że zabili porwanego Polaka, trzeba traktować poważnie. Mówili, że pokażą taśmę z egzekucji, a ciało polskiego inżyniera wydadzą, gdy dostaną dwa tysiące dolarów. Co na to nasze władze? Premier zwołał naradę ze specsłużbami w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.

Donald Tusk wraz z nielicznym gronem osób mających dostęp do największych tajemnic państwowych wertował raporty polskich służb specjalnych na temat doniesień o zabiciu przez pakistańskich talibów inżyniera Piotra Stańczaka.

W naradzie w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa uczestniczyli oprócz premiera: minister spraw wewnętrznych i administracji Grzegorz Schetyna, wiceminister MSZ Jacek Najder, sekretarz Kolegium do Spraw Służb Specjalnych minister Jacek Cichocki, oraz szefowie służb zaangażowanych w działania mające na celu uwolnienie porwanego.

W oficjalnym komunikacie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie ma wzmianki na temat tego, jakie podjęto decyzje. Wciąż aktualne jest więc stanowisko premiera, który mówił o "nieformalnym potwierdzeniu tragedii".

Komentatorzy - w tym znawca regionu i były ambasador Indii Krzysztof Mroziewicz - twierdzą na oficjalne wieści trzeba poczekać kilka dni. Wtedy dowiemy się, czy porywacze z organizacji Tehrik-e-Taliban rzeczywiście zamordowali Polaka, którego porwali we wrześniu 2008 roku.

W sobotę rano pakistańskie media poinformowały, że talibowie wykonali wyrok, bo niedoczekali się spełnienia ich żądań. Jakie to żądania? W zamian za uwolnienie Polaka terroryści domagali się między innymi uwolnienia swoich towarzyszy z pakistańskich więzień. Mówili też o wycofaniu się sił militarnych z pogranicza afgańskiego, gdzie rządzą fanatyczne plemiona.

Później pojawiły się pogłoski, że polityczne żądania zamienili na finansowe. Aby to zbadać do Pakistanu pojechał specjalny wysłannik rządu Zenon Kuchciak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj