Dziennik Gazeta Prawana logo

Belka w oku europosła

24 lutego 2009, 08:03
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Parlament europejski wydaje całkiem spore pieniądze na autopromocję w krajach unijnych. Wyjaśnienie jest proste: obywatele państw UE ciągle za mało wiedzą o roli parlamentu, ba - nie tylko obywatele, także elity krajów. Nie dziwi więc, że przy okazji eurowyborów reklamować się będą nie tylko poszczególne komitety wyborcze, ale też sama instytucja.

Ton niedocenienia można też usłyszeć w wypowiedziach naszych europosłów. "Panie redaktorze, nie zdajecie sobie sprawy, ile tu się dzieje" - mówi jeden. "Właśnie przyjęliśmy ważne stanowisko" - przekonuje drugi.

Tyle że ostatnio byłem świadkiem scenki, która każe się zastanowić, czy w parlamencie europejskim nie powinien się promować polski Sejm. I to wśród europarlamentarzystów z Polski: korytarz sejmowy, europoseł PO w towarzystwie szefa komisji spraw zagranicznych Sejmu, Krzysztofa Liska. Obaj mijają baner stojący przed drzwiami klubu SLD. Na banerze sejmowa nazwa ich klubu: "Klub Lewica". Zdezorientowany europoseł odwraca się do Krzysztofa Liska i pyta: "Lewica, Lewica co to za klub?".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj