Premier Donald Tusk nawołuje do szukania "kryzysowych" oszczędności. A tymczasem Kancelaria Sejmu nie będzie szczędzić grosza na estetykę i wygląd. Sejmowi urzędnicy zakupią kwiaty dla m.in. marszałka i wicemarszałków za bagatela...340 tys. złotych. Kwiaty uatrakcyjnią też sejmowe korytarze i hotel dla posłów.
"Po co Kancelarii Sejmu aż tyle kwiatów?" - pyta "Fakt". Okazuje się, że mają być nimi przyozdobione sejmowe hole i gabinety marszałka oraz wicemarszałków.
>>> Marszałek przyznał sobie i kolegom premie
, np. pnączy. Okazuje się też, że jeszcze więcej kwiatów potrzeba, żeby uatrakcyjnić darmowy pobyt posłów w hotelu. W ciągu miesiąca trafia tam aż 900 kwiatów" - pisze gazeta.
Według "Faktu, , żeby zadowolić gusta nawet najbardziej wybrednych posłów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane